Edit. Wyszło, ze musze sie tłumaczyć... więc robie to.
Probowałam podejść do Darka by spostrzec jego wnętrze nie zaburzone. Moje wyjście które tu opisuję, było sukcesem. Odcięłam sie od wszystkich i indukowałam, że dotrze do mnie ten kto zakomunikuje cos sercem. Prawdziwym wnętrzem. Zaprosiłam ich. Ulzyło mi, gdy Darek pojawił sie właśnie wtedy i dotarłam do jego sedna - zdjął maskę symbolicznie. Odsłonił siebie prawdziwego i wymienilismy miłość. Jest bardzo smutno u niego w środku jakoś. Chciałam mu pomóc razem z Sonickiem.Dac mu troche światła. To wszystko. Na drugi dzień nie czułam juz Conchity kiedy przyszłam do niej by podarować fioletową poduszkę w złote wyszywane wzory...I zastałam jej komentarz. Dlatego tłumaczę... i milknę.
reszte zostawiam bez zmian.
Może to dziwne, że powiem to na tym forum, ale długo nie mogłam przełamać sie do Darka S. Kiedy czytałam jego książkę był inny etap w jego życiu. Kiedy weszłam na forum dostrzegałam czerń która mnie piekła. Nie miałam sił się z tym mierzyć więc omijałam. Wczoraj poczułam go na swojej fali. Może musiałam wejść w ciemny korytarz by go znaleźć? Może on wyszedł kawałek w moja stronę? Nie byłam sama. W ciepłej ciemności oświadomiałam. Lewitowałam w nicości. Naprzeciw tak samo lewitował Sonic3. Między nami pojawił się Darek. Miał na sobie maske początkowo białą (podobną hokeistów) Poprosiłąm by ją zdjąl bo sie boję. Zdjął z oporem jakby. Ale stracił fizyczny wygląd. Stał sie przezroczysty. Patrzyliśmy z Sonikiem na siebie i na niego. Pomyślałam telepatycznie do Sonica - zobacz ile jeszcze ciemnych plam ma Darek. I zobaczylismy plamy na aurze dosć białej, świetlanej lecz bladej. Były czarne jak smoła. Sonic powiedził telepatycznie że chciałby nadać troche koloru. Ale nie może bo nadaje mu własny, a tak nie można. WIęcej nie pamiętam. Ale poczułam to co chciałam.
Dziękuję za każdy dobry promyk. Dla każdego, kto przychodzi z dobrymi intencjami zielona herbata nigdy nie stygnie. ***Kocham***
Kto jest bez winy (czarnej plamy) niechaj pierwszy rzuci kamień... Nie spotkałam takiego...
Dziwna interpretacja, do czego tyczy się kamień? ja jestem najdalsza do rzucania kamieniami. Każdy ma plamy wiem o tym doskonale. Nic nikomu nie wytykam - jesli tak to wygląda we wpisie zmienie go. Wpisałąm to, co zobaczyłam. Zobaczyłam Darka bez maski - i poczułam więź.
No wiesz - ostatnio Darek jest ciągle atakowany na forum i Twój wpis wygląda na następny z tej serii, tylko bardziej zaawansowany - jakbyś szukała tych ciemnych plam i znalazła. Większość ludzi to ma mniej lub bardziej...
Po prostu serce mi się ścisnęło, że znowu ktoś grzebie przy nim wyszukując słabości, a to niczemu nie służy bo ani Darkowi nie pomoże, ani nikomu na forum... Darek zawsze powtarza, że jest normalnym człowiekiem i ma jasne i ciemne strony, nie jest oświecony, ale daje z siebie bardzo dużo innym i to właśnie z serca:)
Pewnie nie jesteś nawet świadoma, że to mogło być odebrane jako kolejny atak - jeden z wielu na tym forum. Nie napisałaś wcześniej przecież, że robiłaś to po to by nawiązać więź, więc wyglądało że szukasz ciemnej prawdy o Darku.
Dobra, pass.
wow ..Darka nie pamiętam ale są zbieżności z tym co mam zapisane w dzienniku snów min. ktoś uczył mnie jak rozpoznawać aury, zwykle takie rzeczy mi się nie śnią to była nowość, no i te czarne plamy nie widziałem ich na świetle Darka ale na ludziach których spotykałem/spotykaliśmy. Może Darek był atrapo albo inna interpretacja. No i nie uważam, że aby ktoś tu był nieskazitelny wszyscy mamy jakieś czarne plamy, a ja pewno mam ich w cholerę i ciut ciut.. .. ;) Faktycznie jakieś zamachy na forum ostatnio są prowadzone na pewne osoby ale nie uważam, że pomarańcza miałaby atakować Darka, co nie..:> ? Szkoda, że niektórzy tak objeżdżają osoby, które tak dużo zrobiły, aby poszerzyć kręgi tematyki oobe wśród ludzi. Takie osoby są na moim celowniku. Pozdrówki Cu;)
Może za ostro napisałam, przepraszam. Wiem, że Pomarańcza jest w porządku.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services