W nocy z 23 na 24 października - (ufff weszło)
Około północy sprawdzałam swój profil na OOBE.pl i zobaczyłam prośbe o dodanie do zanjomych, była od Draq'a.
Rozmyslałam chwile nad dodaniem osoby jako znajomego ma sens gdy nie zamieniło się z nim nawet jednego zdania. Taka filozofia... Ale w końcu dodałam przeglądając jego profil i wpisy...
Około 2 podeszłam do medytacji i wsiorbało mnie w wyjście. Umówiona byłam niefizycznie z Martuchą (nie z tąd) Na drugi dzień rano dostaje info od Draq, że wychodzi sobie do astrala i idzie w kierunku Zbyszka. I zchodząc na klatce dostrzega dwie dziewczyny uśmiechniete czekające na niego ;) W tym poznaje mnie. Przyznam sie że ostatnio łaziłam za Zbyszkiem po astralu i możliwe że zapałętałąm sie u niego i tam spotkał mnie Draq.
Kolejna noc...Mam wyz energetyczny na sinusoidzie. Energia wychodzi mi kanałami reiki aż muszę ja uziemiać.;) Wyciąga mnie szybko.
Na samym początku po zobaczyłam przed sobą nikogo innego jak Conchite wypisz wymaluj. Tak wyraźnie nigdy dotąd nikt sie nie podlinkował po raz pierwszy ze mną. Prócz Zbyszka ostatnio hehe. (był postacią ze swojego ulubionego obrazu jak dobrze pamiętam). Odebrałam silne dostrojenie do jej energii. Silnej i mądrej - tak ja odebrałam. Ale za moment okazało się, że nie była tylko Ona. Był tez chłopak. Nie odczułam go tak silnie by zidentyfikować. Wiedziałam, że jest z forum. czułam. Był delikatniejszy. No i co sie okazało? Rano zastaje info od Darq'a że widział mnie jak ja Conchite. Tak wyraźniusieńko jak nigdy dotąd. No to było nas trzech ;)
Bym zapomniała! Przez to łażenie za Zbychem to trafiłam do niego jak nawalał atrapy. Twierdził że tej nocy nawalał je z kimś. A ja miałam w nocy dziwny sen w którym mocno naparzałam faceta związanego, leżał na posadzce, ręce do tyłu. A ja go dobijałam brutalnie... jezu ja naprawdę taka nie jestem. Ależ się dziwiłam swojej postawie.
Pozdrawiam wspaniałych ludzi...
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services