Wczoraj po pracy - godzina 20. Zakupy zrobione, wreszcie cos zjadłam...
Nikogo nie ma w domu i nie będzie do późna. Idealnie... Prysznic i Kładę się. czarna koszulka na oczy - silikony w uszy. Cudnie...
Nie minęło wiele czasu gdy pojawiłam się na ścieżce. Słoneczna ścieżka przy lesie. Idę mam sukienkę białą... Ale, zaraz, jestem teraz mniejsza. Niezgrabnie idę, mam chyba z 4-5 lat, bose stopy dotykają trawy
Chód robi się jeszcze mniej zgrabny. mam ze 2 lata ledwo umiem chodzić. Dalej jednak idę wytrwale przed siebie.
Ale, już nie idę.Siedzę. mam z 5 miesięcy. Siedzę na pupie i próbuję złapać słońce w dłonie zawzięcie. Otwarta buzia ...OOOOO! Prawdziwa dziecięca ciekawość! Oooo, łapię trawę obok, ooooo! łapię własnego siusiaka gołego...coooo? mam siusiaka? :)
Leżę na trawie. Jestem niemowlakiem. Niekontrolowane ruchy
...świst - pływam, unoszę sie w wodach... Pępowina? Cisza i spokój
... Swist - staję obok tamtej mnie. Obserwuję. W czyim jestem brzuchu, patrze niepewnie... Ups ... W swoim własnym....
Wspaniała historyjka. Nieodparcie przywodzi na myśl cortazara.Brawo!
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services