Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Niefizyczna Przyjaciółka - Niefizyczny Seks?
Crow's Diary


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 | Kategoria: Świat poza Ciałem
entry 27.12.2009 - 14:27
Dzisiaj rano wstałem wcześniej niż zwykle około godziny 6.50, ponieważ wraz z dziewczyną mieliśmy wracać od rodzin do Poznania. Niestety okazało się, że jej autobus nie przyjechał i będziemy musieli jechać później. Ja już od ponad 40 min na nogach w pełni rozbudzony, więc pomyślałem, że to w sumie tak jakby 4+1, więc postanowiłem się położyć i poćwiczyć z hemi-sync - Journeys Out Of Body. Tym razem darowałem sobie cały proces przygotowawczy tj. ECB, REBAL itp., ale skupiłem się od samego początku na zadaniu - Wyjść z ciała i zachować świadomość. Już wydawało mi się, że się udaje, że długo opieram się snu i napływającym żywym, wyrazistym przestrzennym obrazom. W jakimś czasie, ale to nie jestem pewien czy teraz czy wczoraj przed snem, na chwilę straciłem uwagę i wydawało mi się, że leżę i czytam książkę. W pewnym momencie odzyskałem świadomość i poczułem jakby ona wracała z mojego niefizycznego ciała do ciała fizycznego - uczucie jakbym obrócił głową z pozycji lekko przechylonej w prawo i lekko wysuniętej do wyprostowanej na wprost i ułożonej na poduszce - bez ruszania nią. Pomyślałem że fajnie, że w końcu namacalnie poczułem aktywność mojego oka wyobraźni. Zadowolony nadal skupiłem się na zadaniu. Niestety po jakimś czasie zapadłem w sen, straciłem kompletnie świadomość i ocknąłem się po dłuższej chwili przebudzony. Takie przebudzenie zawsze ściąga ze mnie sporo energii, więc postanowiłem przerwać ćwiczenie i położyć się na bok.

Tak defakto tę sugestię, że należy się przekulać na inny bok po jakimś czasie, podrzucil set.h i chyba ktoś jeszcze gdzieś na forum oobe.pl. Pomyślałem sobie co ma być to będzie. I tak już nie mam siły na utrzymywanie świadomości w skupieniu, a jak to w czymś pomoże to proszę bardzo.

Ułożyłem głowę wygodnie na poduszce i zamknąłem oczy. W mgnieniu oka powędrowałem w sferę snu. Śniło mi się coś, że miałem się dostać na targi w berlinie. To były jakieś wielkie targi międzynarodowe, ale nie było ani słowa co na nich miało być. Chyba przez chwilę z kimś prowadziłem dialog na ten temat, a po chwili znalazłem się na tych targach. Było to dla mnie dość dziwne. Tzn miejsce, budynek. Wszystkie stanowiska wystawiających były na jednym długim, ale wąskim korytarzu, lub na kilku. Pamiętam jak przekroczyłem drzwi (standardowe brązowe PCV oszklone) i znalazłem się wśród tłumu. Znalazłem się na narożniku korytarza, Mogłem skręcić w prawo lub iść dalej prosto. Wybrałem drogę na wprost i przeciskałem się między ludźmi stojącymi i siedzącymi na małych krzesełkach (jakby takich ze szkolnej podstawówki) przy pasujących do nich stolikami. Rozglądałem się na około i widziałem jak na tych stołach ludzie wystawiali wszystko co chcieli sprzedać. Były tam między innymi jakieś antyki, modele samolotów do sklejenia, ale w części już sklejone, jakieś płyty, kasety i wiele, wiele innych. Dookoła generalnie panował szum i gwara. Gdzieś odbił się echem jakiś głos mówiący po rosyjsku. Ja akurat miałem coś komuś powiedzieć by szedł dalej i mówiąc po angielsku 'go' miałem wrażenie jakbym powiedział to angielskim z rosyjskim akcentem. Po chwili przebywania w tym miejscu doznałem wrażenia, że znam to miejsce, że przed laty już tu kiedyś byłem i doskonale to pamiętam, że o tym śniłem. Niestety nie pamiętam co się tu wtedy działo i chyba było zdecydowanie mniej ludzi. W którymś momencie jakiś facet, wyglądał na rolnika - lekko przygrubawy, miał jakiś berecik, odstający a'la myśliwski wąsik i skórzaną tanią kamizelkę, coś jakby wskazał na mnie, że niby coś tam zrobiłem. Tłum wokół niego rzucił się na mnie. Niby miałem się przerazić czy coś, ale doskonale wiedziałem, że nic nie zrobiłem i że nic mi nie będzie, więc nagle jakoś wydostałem się z tego tłumu a oni wcisnęli w podłogę, tak jakby w błoto, tego ów wspomnianego chłopa. Chciałem się przedrzeć przez ten tłum dalej i w tym momencie poczułem jak zacząłem się dostrajać do innego stanu świadomości.

Całe pomieszczenie zaczęło powoli zanikać, tak jakbym tracił wzrok. Gdzieś w tym wyłaniającym się mroku wyczułem coś. Jakbym wpadł na skupisko ciepła, na jakieś skupisko magnetycznej energii. Nie mogłem przez nią przejść. Podświadomie zacząłem się do niej dostrajać, a ta energia stawała się wyraźniejsza i nabierała kształtów. Nagle wyraźnie poczułem kształt osoby, kobiety która mnie obejmowała i nogami i rękami tak mocno, że nie mogłem się ruszać. Czułem jak trzyma moją głowę z tyłu i szepcze czy mówi mi coś do ucha. Spostrzegłem że kobieta się ze mną kocha, że jesteśmy w miłosnym uścisku, a moje pożądanie do niej wzrastało z sekundy na sekundę. Gdzieś pośród zagłuszających szumów usłyszałem jej głos. Zapytała się: "Szukałeś mnie?" Odpowiedziałem "TAK" najpierw zdawało mi się, że fizycznie do niej przemówiłem, więc postanowiłem powtórzyć to w myślach i jeszcze raz powiedziałem, że tak. Potem coś jeszcze mówiła, niestety nie potrafiłem się na tyle dostroić by ją zrozumieć, dlatego powtarzałem w myślach "przepraszam nie słyszę Cię, nie rozumiem Cię". Próbowałem się do niej dostroić skupiając uwagę na stosunku, ale poczułem jedynie jak jeszcze mocniej przytuliła mnie czy przycisnęła. Nie byłem już wstanie zorientować się czy pragnie bym tak kontynuował, czy jednak chciała mnie powstrzymać od tych ruchów. Po chwili straciłem dostrojenie, poczułem mały paraliż w ciele oraz bardzo nikłe wibracje (zapewne proces powrotu do ciała) i się obudziłem natychmiast otwierając oczy... nie muszę dodawać że też trochę podniecony ;).

Podczas kontaktu z tą kobietą nie widziałem jej, ale potrafiłem ją wyczuć bardzo wyraźnie, tak jak w dniu kiedy po raz pierwszy opuściłem swoje ciało. Wtedy podczas silnego paraliżu i wibracji wołałem nie ubłagalnie o pomoc. Poczułem wtedy jak jakaś kobieta coś do mnie mówi i chwyta mnie za rękę, po czym wyszarpnęła mnie z ciała. Być może teraz to był tylko sen ale wyczuwałem, że jest to ta sama istota, byt, który pomógł mi wtedy. Tamtej nocy nie słyszałem jej zupełnie, zagłuszony przez szumy wibracji. Teraz przynajmniej zrozumiałem jej pytanie i co więcej byłem wstanie jej odpowiedzieć. Niestety później znów zakłóciły ją te szumy.

Skąd mogło się wziąć jej pytanie? Otóż w afirmacjach często ją wołam, chcę aby pomogła mi teraz tak jak pomogła mi wtedy. Proszę ją aby nauczyła mnie jak w pełni świadomie opuszczać ciało na żądanie.

Mam nadzieję, że spotkam ją jeszcze nie raz. Wydaje mi się, że jest ona zainteresowana mną tak samą jak ja nią (i nie chodzi tu tylko o seks :)) Liczę na to, że niedługo znów ją spotkam i że jeszcze wiele mnie nauczy.

« Następny starszy · Crow's Diary · Następny nowszy »

Komentarze

post 28.12.2009 - 11:28
Komentarz #1


instytutnoble.pl
Ikona Grupy

Grupa: OOBE VIP
Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224



Ta twoja przyjaciółka Crow wygląda na typowego Sukuba :D
Go to the top of the page
post 30.12.2009 - 10:45
Komentarz #2


Znajomy Rodziny
****

Grupa: Podróżnicy
Postów: 32
Dołączył: 27.11.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7529



Oh geez, oby nie! W takim razie więcej razy z nią do tego nie dojdzie, o nie! :) Jak będzie nalegać i kusić to by się to potwierdziło, ale myślę że znajdzie się sposób i na nią - eteryczna wstrzemięźliwość :D

Choć w demony, diabły i inne takie nie wierzę to będę miał się na baczności - nic pochopnie.
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · Crow's Diary · Następny nowszy »
 
Mój obraz