Crow's Diary


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 | Kategoria: Hemi-Sync
entry 16.12.2009 - 10:31
Data:
16.12.2009

Czas:
00:20 - 01:38 UTC+1

Ćwiczenie:
Przygotowanie do podróży poza ciałem, osiągnięcie Warunku C opisanego przez Roberta Monroe i pogłębianie go

Warunki:
noc, rolety spuszczone całkowicie, zwierzaki poza pokojem, komputer włączony - lekko szumi, słuchawki lekko trzeszczą (prykają), ja zmęczony, troszkę obżarty, ciężko znaleźć wygodną pozycję, pozycja leżąca na plecach, ręce wyprostowane wzdłuż ciała tym razem nie położone na podwinięty kawałek kołdry jak zawsze - frywolnie leżą na prześcieradle, palce skierowane ku udom, stopy po skosie na zewnątrz

Opis:
Położyłem się koło 00:20, początkowo było ciężko z wygodną pozycją - moja dziewczyna zajęła prawie całe łóżko dla siebie, jednak w końcu znalazłem skrawek dla siebie. Zmęczony i aż nadto najedzony zaczynałem powątpiewać w skuteczność dzisiejszego ćwiczenia. Jako cel postanowiłem, że dziś wyjdę z ciała, ponieważ mój przyjaciel dał mi cenna radę, aby w ogóle nie ruszać oczami podczas medytacji - jak dotąd ruszałem nimi od czasu do czasu aby odgonić niepożądane myśli i obrazy. Zacząłem od ECB, potem afirmacja i odliczanie do Focus10.

Początkowo co jakiś czas kontrolowałem gałki oczne czy aby akurat nie wykonują jakiegoś ruchu. Pierwsze wrażenia z nie ruszania nimi - szybko się traci orientację w którą stronę są skierowane - należy nie zwracać na to uwagi, gdyż jest to jeden z czynników odciągający uwagę i koncentrację na celu (nie myśleniu o niczym i obserwowaniu).

Ze względną łatwością omijałem niechciane myśli i nie dąłem się złapać w pułapkę myślo-obrazów. Słowne myśli wychodzące ode mnie szybko urywałem.

Wydaje mi się, że fakt ten wpłynął na skrócenie czasu potrzebnego do zmiany stanu świadomości do wymaganego F10 i dalej. Szybko zacząłem tracić czucie w ciele i zapadać głębiej. Szybciej również doznałem hipnagog i stanu w którym mógłbym zacząć próbować oddzielić się od ciała. Czułem jak zaczynają się pojawiać gdzieś w oddali wibracje, a po moim ciele znów zaczęła przepływać energia. Ogólnie te uczucia poprzedziła taki ogólny delikatny niskotonowy wstrząs\wibracja który jakby przywołuje moją pełną świadomość ze stanu hipnagog. Dodatkowo zaczynałem tracić poczucie położenia.

Niestety w tym momencie moja dziewczyna się przebudzała, okręcała na drugi bok czy coś, ponieważ zatrzęsła łóżkiem i szturchnęła mnie lekko. To wytrąciło mnie z mojego stanu skupienia i z tej głębokiej relaksacji wróciłem prawie na sam początek - F3. Jednak wrażenie odrętwienia czy brak czucia kończyn nadal się utrzymywał. Gorzej było ze skupieniem mentalnym.

Postanowiłem otworzyć oczy ruszyć kończyną i z powrotem rzucić się w ćwiczenie. Zacząłem od relaksacji, ale tym razem postanowiłem napinać i rozluźniać mięśnie aby wyzbyć się nieprzyjemnego uczucia odrętwienia.

Najwidoczniej zrelaksowałem się aż za bardzo gdyż dałem się złapać w sen. Po krótkim czasie się ocknąłem pozbawiony energii do dalszych ćwiczeń mentalnych.

Zakończyłem ćwiczenie o 1:38 i poszedłem spać.

Wnioski:
Niestety nie osiągnąłem celu, o którym myślałem, z przyczyn nie zależnych ode mnie. Jednak jestem zadowolony z faktu, że udało mi się nie ruszać oczami. Zdecydowanie polepszyło to moje odczucia niefizyczne i byłem wstanie się odciąć od odczuć fizycznych wokół karku i głowy.

 
« Następny starszy · Crow's Diary · Następny nowszy »
 
Mój obraz