dziwne rzeczy są niby z tymi atrapami. Raz robiliśmy mentalke do Indii w kilkanaście osób z forum.- były potwierdzenia
W pociągu wpadl Darek jako konduktor i się przywitał z uśmiechem.Wtedy gonił nas na forum w fizyku za mentalki, bo niby zabawa w piaskownicy. Gdy go spytałem potem, czy coś pamięta, powiedział ze nie . Niby atrapa ale zobacz co się działo. Powiedział, ze wiele osób go widzi jako konduktora, W czyichś snach występuje jako konduktor.
W czasie naszych ćwiczeń wykryliśmy, ze przywoływane niby atrapy, maja związek często z duchem przywołanego. Doszliśmy, ze człowiek często reaguje, gdy go wołają inni, ale nie ma czasu tego świadomie kontrolować. jego śpiące ciało robi to samo, bez udziału głównej jaźni.
Oczywiście są tez atrapy , tak ze miesza się to wszystko do kupy.
Mozna mieć dziesiątaki śpiących ciał i latać jak opętany. a można samemu zrobić sobie masę atrap i myśleć ze to ktoś inny. Powell pisał, ze wytworzone przez nas atrapy innych maja zawsze związek z wyobrażaną sobie osoba i jego duch, gdy ma możliwość, i atrapa odpowiada wystarczająco jego parametrom, potrzebom to, może w nia wskoczyć. Odzyskująca świadomość atrapa, mówiąca z sensem, może być uchwyconym momentem takiego takiego wpadu w nia jazn. Często odzyskuje świadomość w nieznanej mi scenerii. Na przeciwko ktoś stoi i ze mną rozmawia. Oceniam najczęściej sytuacje, jej atrakcyjność i gdy nic się nie dzieje to jakoś się rozpływam.
W fizyku te atrapy czesto spotykam. Zachowuję się tak jak te w astralu, stoją najczęściej i się przypatrują. MALO KIEDY GADAJĄ OD RZECZY; malo kiedy jest w nich świadoma jaźń.
Wtedy jest rybka, czy atrapa czy nie ,czy czyjeś ciało, czy nie a liczyłby się jedynie duch , chcący skorzystać z takiego ciałka i wlecieć do niego na chwilkę. Sama jaźń tez się dzieli i może wykarmić mnóstwo atrap, nie koniecznie zachowując potem pamięć takich przygód, gdyż materiał w którym zapisuje się zdarzenia poszedł na przemiał.
Trochę o malowaniu dyskotek:
http://cialka.net/aranzacja-wnetrz_483.htmlFRAGMENT
1,- FARBY FLUORESCENCYJNE. Tekst uzupełnię wkrótce zdjęciami.
2,- PERSPEKTYWA (w trakcie pisania)
1,- Wchodząc do dyskotek, roześmiałem się na widok malarstwa naściennego, powstrzymując z trudem od ironicznych uwag. Obrazy były wykonane odrzucającymi przejaskrawionymi barwami, wyglądając bardziej na bazgroły dziesięciolatka, niż na prace dorosłego artysty.
Chciałem koniecznie dostać to zlecenie, gdyż była by to moja pierwsza wielka dyskoteka. Oglądając pomieszczenia z właścicielem, przysłuchiwałem się jego życzeniom. Włączył światło. Niebieskie jarzeniówka oświeciły na ścianach niewidoczne obrazy. Malowane nieznana mi farba, pojawiły się na ścianach, zmieniając ich upstrzony kolor. Przełknąłem, utykające słowa podziwu, sugerując, ze spodziewałem sie tych fantomowych obrazach.
Ach tak, nigdy nie wiadomo co chce ukryć artysta w obrazach
jeje