Zbyszek's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

7 Stron V   1 2 3 > » 
entry 15.10.2019 - 21:48
tak sie zastanawiam czy ktos wchodzi na te notatniki z innych powodow niz obe. Te obe mnie troche nudza , stad robie tyle rzeczy nie myslac wcale o nich. Mialem pare niezlych odlotow ostatnio , ale jakos mi szkoda czasu na spisywanie . jezeli kogos interesuja to super zrobilismy audycje na radio paranormalnym ,jakies 8ß sztuk.Wiele osob opowiada o swoich wyjsciach, super material a dla tych co interesuje ich polykanie pajakow przez piranie to ma specialny filmik. https://youtu.be/XAv0srxq_mw

Sea Live to komercialne, wielkie akwaria. Milony ludzi oglada ich ryby i stwory morskie. Raz malowalem cos w baseniku morza polnocnego i mnie zaatakowaly dorsze. Niby takie milutkie, ale tlukly mnie w wielgasne az po glowe kaloszo-portki. Patrzylem czy jakies zwierzaki podwodne robia oobe, ale nia dalo sie niczego postrzec. Czy odwarza sie jako duchy wyjsc na powierzchnie wody?


entry 20.09.2019 - 23:58
Sporo, sie narobilem tych kalendarzy MAJOW, nawet maiaem niezle odloty przy nich w pracy TUTAJ FILMIK https://youtu.be/wTfNHnozZy4


entry 06.04.2019 - 18:21
Nie che waszanudzac ale skroilem kolejny filmik

https://youtu.be/NWwtlO-RkG0

ciezko wytrzymac do konca

entry 11.03.2019 - 07:55
Film ze zlotu., z Darkiem w roli glownej rok 2009 w Muchowie https://youtu.be/WFLHk0zaiTI

entry 07.02.2019 - 12:22
Pewnie powiecie ze jestem fisniety, ale szukajac w lesie motywu do tego obrazu spotkalem wielkoluda na 5 metrow, co skakal miedzy drzewami i chcial mnie wystraszyc. Chyba zarty robil, mowiac a ty mozesz tutaj zostac i skoczyl w niebo, na jakies 50 metrow, w sina dal. Zarty chyba robil, bo przeciez i tak bym zostal.

https://youtu.be/HjrMM99HWmI

https://youtu.be/S79P8mTOvOE

entry 19.09.2018 - 19:12
hej wlasnie zrobilem filmik o UV 8 minut roboty [url="https://youtu.be/aoh37pRj-https://youtu.be/aoh37pRj-C0

https://youtu.be/ovVXaY4eu8E

https://youtu.be/qCpHLLIpjPE

https://youtu.be/UbEo4DTVC7I



https://youtu.be/p5Bzuh9LLGg

entry 10.02.2018 - 19:03
Gdy tracimy wiarę w nasze zdrowe zmysły? By rozwiać wątpliwości, co do realności odwiedzających nas duchów, to dobrze sprawdzić jak reagujemy na żywe osoby w naszym pobliżu. Gdy mamy zamknięte oczy i skupmy uwagę na kimś, to kierujemy ja w stronę, gdzie ona się najprawdopodobniej znajduje.
Gdy budzimy się nagle ze snu, zdezorientowani, to robimy to również. Koncentrując się na pomieszczenia odzyskujemy jego wyobrażenie, wiedząc gdzie lewa lub prawa. Tuz po przebudzeniu gubimy kierunki, potrzebując czasu, by wyobrazić sobie jego rozkład .Włącza się nasza wyobraźnia przestrzenna i znajomość wnętrza. Gdy przedłużymy sam moment zmieszania, tego rozpoznawania, gdzie jesteśmy , tak by trwał znacznie dłużej niż potrzebujemy, to otworzą się nam duchowe oczy. Pojawi się w nas wrażenie wyobrażonego w umyśle wnętrza, z wczuwaniem się w otaczającą nas przestrzeń. W tym momencie możemy zauważyć świadomie, iż stojące obok nas żywe osoby rejestrujemy czująca uwaga i to bez udziału zmysłów fizycznych..
Gdy dodatkowo naprężymy nasza uwagę, trwając w rozpoznającym bezruchu. to obecność przy nas osobo może być dostrzegalne dla nas w mentalny sposób.
Dobrze poćwiczyć , sprawdzając, czy osoby znajdują się tam gdzie przypuszczamy. Gdy mamy parę trafień i rozpoznamy jaki obszar w umyśle zajmuje nam ta duchowa czynność, zdamy sobie sprawę jak często korzystamy z tej umiejętności w życiu codziennym.
Starałem się w ten sposób opisać duchowa percepcje, która zlewa się w umyśle w nasza fizyczna codzienność.
Przy zapoznaniu się z nią, co możemy z nią osiągnąć?
Możemy ja nadal poszerzyac, obserwując więcej niż do tej pory. Możemy starać się rozpoznać świeże owoce na straganie, wyobrażać sobie co nas oczekuje za zakrętem I co będzie się działo dzisiaj w pracy. W przypadku odwiedzających nas duchów, możemy je świadomiej postrzegać, wiedząc z przeprowadzonych prób i błędów czym jest postrzeganie duchowe. Zdobędziemy pewność w ocenie widzianego. Ten swoisty cien czyjejś obecności, w naszym pobliżu, stanie się wyraźniejszym odczuciem. Możemy postrzec czyjegoś ducha, bez obaw, tak jak bez obaw rozpoznawaliśmy po przebudzeniu wnętrze w którym spaliśmy.
Po paru ćwiczeniach jesteśmy już przyzwyczajeni do wnikania w umysł, rozpoznając co nas otacza. Odwiedzający nas bliscy po śmierci dadzą się wyraźniej rozpoznać, gdyż wiemy już jak się ich postrzega. Jako pierwsze zaniknie w nas strach. Zastąpimy go pewnością siebie. Jedziemy się cieszyć z obecni bliskich zmarłych a nawet mogli z nimi rozmawiać, gdy nam odwagi jeszcze na to starczy. Eh, czegoż można sobie więcej życzyć, od pozostawionej po śmierci rodziny.

entry 27.08.2017 - 12:15
Wspólne śnienie.
Siedząc na krześle wolałem w myślach Atma Malik, zasłużonego przewodnika duchowego. Obok mnie siedziała jego prawa ręka, dama z luźno spadającymi włosami oraz Herbina, stara koleżanka z okresów burzliwych eksperymentów forumowych. Zainteresowany historiami o Atma Malik, postanowiłem sprawdzić jego umiejętności. Nie znając go osobiście, skierowałem kącik uwagi na jego dobra znajoma siedzącą naprzeciwko mnie, z myślą by do nas przybył. W takich chwilach jestem na pól w śnie, z wyciszona uwaga, otrzymując myśl na prośbie- życzeniu. Jest to coś jak stojące w umyśle pytanie, wsparte roszczącym oczekiwaniem czyjejś obecności w moim pobliżu.
Oczekiwanie nie trwało zbyt długo, gdyż pojawił się cień czyjeś osoby w poglebionej szarości. Postać ta , dosyć dynamicznie podeszła do mnie , penetrując moje myśli. Wymiana ich była dosyć szybka, co mnie nawet zaskoczy, gdyż nie oczekiwałem takiej reakcji. Jeśli to ty , spytałem to daj jakiś znak, najlepiej cud, w końcu jesteś wielkim majstrem, spytałem trochę z arogancka kpina. O odcieniu tego uczucia zdecydowała nasza wspólna rozmowa o nim i mój sceptycyzm wynikający z niechęci do wszelkich przewodników duchowych. Przejawiło się to w dosyć natarczywym pragnieniu potwierdzenia jego niezwykłych umiejętności. Pojawiającą się osobę, postrzegałem w odcieniach szarości, co wyjaśniłem sobie moim rodzajem mieszanego dostrojeniem astralno mentalnego.
W tym stanie świadomości wielokrotnie obserwowałem również siebie w jeszcze ciemniejszej postaci, wiec jedynie lekko zniecierpliwiony, nie oczekiwaczem zbyt wielkich efektów świetlnych.
Osoba ta odeszła ode mnie, kierując się w stronę pani z długimi włosami. Wysunąłem się odrobinę do przodu z ciała, zainteresowany rozwijając się akcja. Dostrojenie miałem dosyć kiepskie, nie rejestrujac w pełni przestrzeni do okola. Zostali jakby w nią wchłonięty.
Po chwili rozegrała się niezwykła akcja. Przestrzeń nabrała dynamiki, wytwarzając jakby ruch powietrza, kierujący się w stronę damy z długimi włosami. Włosy jej rozpostarły się przybierając wkrótce formę wstążek przytroczonych do głowy- okrągłej tarczy.
Skojarzyło mi się to ze to z promienistym słońcem. Uśmiechnąłem się nie rozpoznając, czy powstały obraz był wtłoczony w powierzchnie ciała kobiety, czy wytworzyłem go we własnym umyśle, stojąc jaźnią- świadomością parę metrów od ciała. Pol godziny po wspólnej medytacji, dowiedziałem się, iż Atma Malik, rozdawał ludziom obrazek ze słońcem, z podobnie rozpostartymi włoso -wstążkami. Dostałem nawet jeden na upamiętnienie tego wieczoru.
Dlaczego tak trudno znaleźć potwierdzenie wspólnego śnienia?
By nakreślić trudności z jakimi się spotykamy w chwilach weryfikacji duchowego spotkania, przytoczę jedno ze spotkań z Conchita.
Staliśmy naprzeciw siebie, z pełnym rozpoznaniem naszej świadomości . W czasie weryfikacji wyszło jednak, iż po chwili stanąłem jak głaz bez ruchu., nie wykazując żadnej świadomej reakcji. Rozczarowało to Conchite myślącą, iż ma chyba do czynienia z molświadomym ciałem astralnym. Moja wersja znacznie różniła się od jej.
W chwili, gdy jł rozpoznałem, przypomniała mi się pożyczona od Herbiny płyta CD.
Obie panie znały się dobrze, co starczało bym zawstydzony skrył się w umyśle , będąc nawet już poza ciałem. Skryłem się w planie mentalnym, kolejnej podwarstwie umysłu, nawet tego nie postrzegając. Autentyczność rozgrywającej się akcji tak mnie zaangażowała, iż nawet nie postrzegłem utraconej łączności z Conchita. Na jej miejscu pojawiła się Herbina, z podcinaną głową płytą magnetyczną, tak jak na filmach o Predatorze. Dalsza cześć pobytu poza ciałem zajęty bylem sklejaniem głowy Herbinie.
O tak kiczowatym przebiegu spotkania zadecydowały moje namiętności do filmów Sci fi.
Porównując później cale zdarzenie, zauważyłem moment, w którym się oddzieliłem od Conchity. Była to niezwykle subtelna zmiana stanu świadomości, której nie postrzegłem na bieżąco. Dla mnie nic szczególność się nie zmieniło. Jedynie zamiast Conchity stanęła prze de mną Herbina.
Żadnych wyraźnych zmian w postrzeganiu nie postrzegłem, gdy to się działo, nawet zapominając iż punktem mojej uwag była wcześniej całkiem inna osoba. Później analizując już na trzeźwo, dostrzegłem delikatne różnice. Zdarzenia nabrały szybkości a moje odmienne , mentalne ciało ślizgało się bardziej myślowo po horyzoncie zdarzeń. Ono jakby snuło idee ruchu, śniąc cala akcje, odizolowaną od przestrzeni w której znajdowała się Conchita.
Byliśmy w tej samej przestrzeni kosmicznej, z ta różnicą, iż ja skryłem się w poziomie mentalnym. Wystarczyło to, by cale zajście stało się dla niej niewidoczne.
Zjawisko wnikania w odmienne warstw rzeczywistości mogą stać się przyczyna pozornej utraty połączenia między osobami poza ciałem. Conhita mnie widziała stojącego w bezruchu a ja zamiast niej kogoś całkiem innego.
Rożnica taka byłaby wspaniałym pretekstem do sceptycznych komentarzy, iż opisuje kolejna bzdurę, starając się usilnie potwierdzić realność spotkania z Conchita. Rzeczywiście tak to może wyglądać, ale jedynie dla nieuważnego obserwatora. W moim wypadku rozbieżność relacji wynikła z rozgrywania się akcji w odmiennych warstwach. Możemy je zmieniać, nie rejestrując iż to robimy. To by wyjaśniało wielość napotykanych istot , stojących w bezruchu w ciele astralnym oraz zachowanie się śpiących ciał, szybujących niby bezmyślnie w otaczającej nas przestrzeni. One choć stoją w bezruchu, mogą śnic na wewnętrznych monitorach.
Analizując brak precyzyjnych potwierdzeń wspólnego śnienia, zauważyłem iż poza tym wnikaniem w odmienne warstwy, może wystąpić również odczytanie przez nas zdarzeń z życia partnerów spotkania. Mogą to być mało istotne szczegóły , które winno się szczególnie dokładnie analizować. Ich brak wyraźnego związku zniechęca, czyniąc relacje nieprawdopodobna.
Ale? Właśnie , podam przykłady , które częściowo objaśnią ich unikatowy charakter, co może się wam przydać przy analizach wspólnego śnienia.
Oglądając film zaskoczył mnie bohater filmu, przewracający się na motocyklu , sunąc dalej pod rozbijająca się ciężarówka. Parę dni potem przyśniłem się koledze ( Pieczywo) , w taki właśnie sposób hamując ten pojazd. Innym razem dostałem krówki w prezencie, objadając się nimi cały wieczór. Wkrótce wyczytałem relacje znajomej (Rugwa )iż rozdawałem w śnie krówki. Gdy po deszczu spadły z drzewa wszystkie papierówki, to obierając je wieczorem żałowałem iż nie rozdałem ich znajomym. Następnego wyczytałem na forach, dnia iż podjeżdżałem pod domy Conchity ciężarówka pełna papierówek chętnie je rozdając.
Siedząc u siostry w ogrodzie zawiesiłem uwagę na wiszących prześcieradłach na sznurze. Wprawiły one mnie w zdumienie, duża powierzchnia, jakby wciągając w załamanie przestrzeni w otoczeniu pełnym zieleni. W tym dziwnym stanie zamarłem w bezruchu, obserwując dynamikę i napięcie kolorystyczne białych, falujących plam. Zmieniłem na chwilkę stan świadomości. Zapamiętując to zdarzenie niezwykle precyzyjnie. Wieczorem , przy piwie ze znajomymi, siedząca obok mnie Pomarańcza wpadła w chwilowa zadumę, obserwując wewnętrznym wzrokiem podobnie wiszące, białe tkaniny. Zrobiła to spontanicznie, w czasie rozmowy ze mną. Dlaczego opisuje takie przypadki? Otóż zauważyłem, iż nie ważność naszym zdaniem zdarzeń odgrywa dominującą role w rozgrywającej się fabule snu a stan świadomości w którym zapisujemy zdarzenia. W moim wypadku śniły mi się chwile z filmów, czy rozwijałem w śnie momenty z życia prywatnego , w których coś mnie szczególnie zafrasowało wywołując zmienne stanu świadomości. Opisać go mogę jakby zawieszenie uwagi na zdarzeniu, z zanikiem osądy. Samo zdziwienie, bez autorefleksji, tak jakby te okoliczności szeregowały wspomnienia ,układając ich kolejność w hierarchii ważności w przyszłych snach. Ten stan winien dawać wspaniale rezultaty przy programowaniu własnej świadomości. W takim stanie będzie prawdopodobnie możliwe usuwanie uzależnień. Ćwicząc przed laty, ze znajomymi wspólne śnienie, nie komentowałem ich w taki sposób, pozostawiając ich interpretacje na później. Związek treści wspólnych snów, był trudny do postrzeżenia, był chaotyczny, zahaczając jakby bokami o nasze wspomnienia- skojarzenia, co dawało sceptykom dozę pole do kpin. Teraz jednak uzupełniam je moimi komentarzami, nabierając pewności iż te peryferyjne wspomnienia uczestników , zapisane w odmiennym stanie świadomości determinowały nasze wspólne sny. To właśnie przez nie, mieliśmy tyle utrudnień w interpretacji, spotkań.


entry 04.03.2017 - 10:50
haha ale dostalem komentarz do tego filmiku https://youtu.be/ZU4XPVtyDpg

Zbychu , jako stary kosmita powinieneś wiedzieć ,że kosmos wygląda inaczej niż na Twoich obrazach.Gwiezdne wojny zostały odwołane.Ufole to zwykli ludzie i nie latają rakietami ponieważ takimi gazrurkami można co najwyżej odlecieć , ale nie wrócić.Kamole też już nie zagrażają w takiej formie jak to namalowałeś.Najwyższy czas przestać siać panikę i zacząć myśleć nad przerobieniem Ziemi w ogród.Maluj Zbychu raczej landschafty , bo to można uważać za projekt przyszłościowy a talent do tego masz.

entry 01.03.2017 - 17:00
co nikt nie pisze ?
https://youtu.be/ZU4XPVtyDpg

Kiedyś na budowie, po wielu tygodniach intensywnej pracy zaczęło mnie wywalać z ciała. Pojawiałem się w czasie malowania w rożnych częściach pomieszczenia. Cofało mnie spontanicznie s powrotem na stare miejsce i malowałem dalej. Nie stresowałem się brakiem ciągłości świadomości dziennej, gdy wysuwając mnie z ciała kontynuatorem własne myśli, to co planowałem na obrazie, czy potrzebowałem w danym momencie. Gdy ktoś przychodził, to pojawiałem się naprzeciwko niego , dziwiąc iż on nie reaguje na moja obecność. Poza ciałem możne być tak samo jak w świecie fizycznym, z ta różnica, iż jesteśmy nie postrzegani i cześć architektury wnętrza może ulec zmianie. Spowodowane jest to właśnie specyfika tego poziomu umysłu. Jest to świat w którym wyobraźnia odgrywa nadrzędną role. Zdarzyło mi się jednak coś niezwykłego. Raz wyskoczyłem w inny pomieszczeniu , naprzeciwko podestu, potykając się na nim wyprostowałem i przeskoczyłem naprzeciwko kasjerki pytając o o coś. Była bardzo zaskoczona moja obecności. Stad nie wiem czy mnie widział, czy bylem tam genialnym fizycznym i mnie widziała, czy mailem odloty w pracy. Rozmowa po chwili przebiegała całkiem normalnie, tak jak świecie fizycznym. Na załączonym filmie zobaczycie gwiezdne wojny w świetle UV, czyli podrożę kosmiczne w przyspieszonym tempie.........-........




entry 24.04.2016 - 14:27
dla poczatkujacych, zainteresowanych malowaniem, by nie nakupowac jak wariat niepotrzebnych farb.....

czytaj tutaj artykul

http://kunstarena.com/pl/mieszanie-kolorow-2-5135

entry 28.03.2016 - 13:05
pomalowalem troche rybek w grocie, nawet wyszlo. malarstwo w swietle UV
https://youtu.be/37O1AMgedBM

a jak duchy? A latam dalej bo to fajne, ale nie che mi sie pisac, pozdro waleczni

entry 08.11.2015 - 18:07
skleilem filmik z rzezbienia mlootami w tureckie dysko kto mam moc na kamule , tego zapraszam troche https://youtu.be/FW20NL79VAo.

Ale mialem spotkanie z tata w snie nocnym, ostrzegl mnie przed wylewem , jak bede dalej tak fajczyl i cisna kawsko to nie dociagne za dlugo, ale sen byl ekstra efektami, az sie zadziwilem , ze takie numery potrfafi moj tata. ahhaha


entry 02.01.2015 - 00:10
hej teraz to mam zajebiste filmiki o namalowanym kosmosie,

https://www.youtube.com/watch?v=4SvlXXQk4S0


http://youtu.be/Dzt0GjXGuWM

7 Stron V   1 2 3 > »   
Moje Albumy