Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Zbyszek's Notatnik

Alternatywne światy Rzeczywiste

http://hicolor.pl/ukryta/art-fenomenymozgu.html
Fragmenty wypowiedzi z forów, szkoda mi było i tutaj wkleiłem na pamiatke.

Alternatywne światy rzeczywiste rodzą mnóstwo pytań. Kto jest pierwowzorem, wytwarzającym rożne warianty jednego zdarzenia, manifestujące się kolejnymi światami czym jest decyzja, czy już starczy, czy zbyt mało w sobie zawiera inicjatywy sprawczej. Czy jakieś inne ja, również wytwarza swoje kopie? A co ze zmarłymi i ze zwierzętami i?
Jeśli dziadek wybierze inna żonę co wtedy?
A jeżeli wulkan zmieni swój tor wycieków i cala ziemia to zrobi , ba nawet fotosynteza się rozłoży, gdyż słońce wcześniej spłonie?
Wtedy każda planeta naszego uniwersum jest takim alternatywnym światem z innym przebiegiem i nie potrzeba by było odmiennych rzeczywistości fizycznych.
Obeloci wytwarzają swoje duplikaty astralne i potrafią w nie wnikać jaźnią. Znajomy wytworzył ich siedem. Siedem cieni, stających przy każdej z ćwiczących grup, robiących te same ruchy ręką, co pierwowzór, ten zawierający w sobie jaźń.
Wiadomo jest ezoterykom, ze w planie astralnym, przebywają zmarłe osoby, wytwarzające własne światy. Te potrafią się rozwinąć w przeróżne wersje, mieszcząc w jednej przestrzeni. Nie ściskają się i dają technicznie przeprowadzić w przenikających się na przedziwny sposób komnatach.
Nie zdziwiłbym się, gdyby te właśnie światy przebijały się w nasz świat fizyczny, manifestując anomaliami.
Wierząc w spleceni elektrony, fale zamieniające w cząsteczki przy ich postrzeganiu, możliwe się mi wydaje, by właśnie jaźnie, tkwiące w tych astralnych jak i wyższych światach, mogły przyjąć w szczególnych okolicznościach fizyczne formy.
Pamiętacie kradzież mojej głowy przez Wolfganga na zlocie oobe?
On najzwyczajniej spal z moja głową, gdy ja sobie chrapałem metr od niego na łóżku. Nikt nie dotykał tej głowy i nie wiemy jaka miała ona konsystencje.
Myślę, ze jaźnie tkwią świadomością w rożnych planach przenikającego się świata, mając możliwość oddziaływania na pozostałe dymensje.
Żyjąc nie opuszczamy przestrzeni świata jaźnią, doczepieni do warstwy fizycznej. Mamy możliwość wyboru, testując rożne rozwiązania w pozostałych planach wieloświata.
To jest dla mnie faktem:)
Jedna z właściwości jaźni jest dopasowanie się do nowych warunków, często bez możliwości rejestrowania zmian, nawet z wytworzeniem odmiennej identyczności.
Tak jakby ten sam płomień swiadomosci przeniesiony został na kolejna świeczkę.
Sprawdzałem wielokrotnie takie zjawiska i mam parę przygód w zanadrzu.
Zjawisko dosyć zawile i musiałbym się lepiej przyłożyć, by brzmiało dla czytelników rozsądnie?
2,-Wznoszenie się jazni
Znane nam z życia stany swiadomosci są wypadkowa oddziaływania na nas pozostałych poziomów wieloświata.,- tradycyjne rozwiązanie
Szybując miedzy nimi ( obe) mamy możliwość selektywnego postrzegania ich umysłotwórczych właściwości. Nazywam to pionowym wznoszeniem się jaźni. Obemaniacy dostarczyli fajnych opisów.
Nie przemknie się nikt jednak przez ich hierarchie, bez umiejętności szybowania miedzy nimi jaźnią, bez opuszczania poszczególnych ciał.
Inny, o wiele łatwiejszy sposób szperania w tych planach, to ruch poziomy w medytacji, tez możliwe jest w nim domyślenie się rządzących w nich reguł, gdyż niezwykle przedziwnie są one usytuowane w przestrzeni, mając wspólny początek a nierówno się kończąc.
Idee takiego wieloswiata testowałem ze znajomymi latami.
Częściowo się nam udało to potwierdzić w grupowych działaniach., choć było dużo krzyku i jęków,
To oczywiście bardzo zawężony opis, bo dzieje się tam ekstra dużo
Z wyższa jaźnią miałem podobna wersje do twojej, udawało mi się nawet z nia osobowo łączyć, hm wręcz dosłownie

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services