Nad ranem rozbudzenie, bez powodu, świadomość mi wzrasta stosunkowo szybko.Nagle lup, zaświeciło mi się w głowie jakby w ciele fizycznym. patrze, przez zamknięte oczy a w głowie dalej świeci, jakby latarka świecił po mózgu. A co to , myślę sobie . Leci dalej światło wzrasta. A skąd leci, w tym momencie widzę światło z góry. Aha, jak o nim pomyślałem to się zrobiło, jasne kiedyś to gdzieś wyczytałem. Czekam co będzie dalej. A tu przywaliło rozanieleniem na wszystkie strony. TAK MAJA, ktoś podpowiada z boku.
W głowie świeci , jak nigdy dotąd i ta błogość, . Szybko robię eksperyment, starając wywołać w sobie złość a tu się nie daje. Nie jest możliwe to doznanie. Sile się a w środku coś się mi śpiące ciało samo uśmiecha, . Gdzie zona, muszę je to powiedzieć, W tym momencie widzę ja, na łózko. ale na moim miejscu. Hm,- kiedy się zamieniliśmy stronami?
Zastanawiając się utraciłem ten wewnętrzny płomień tracąc stopniowo świadomość.
Teraz sobie myślę , ze jest o co walczyć z tym rozwojem. Nie znam lepszego doznania niż ten wewnętrzny płomień
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services