Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Zbyszek's Notatnik

Cialo Astralne

Lęk wysokości.
Malując na wysokim dachu obraz, co rusz spoglądałem przerażony na jego krawędzie. Tych kilka metrów wystarczyłoby bym się roztrzaskał. Unikając krawędzi, chodziłem sztywno przy ścianie zajęty praca. Wyraźnie odczuwałem obawy, będąc spięty. Nogi ciągnęły mi się ciężko jak z gumy, jakby z opóźnieniem, ślamazarnie za mną nadążając. Podchodząc do krawędzi, by zejść po zamocowanej do ścianie stalowej drabinie, zachwiałem się. Wydawało mi się, ze mogę zlecieć na dol. Wstrząsnęło mną gwałtownie, wychylając w stronę przepaści. Tracąc wzrok, odczułem zaniepokojony przestrzeń na dole. Tych kilka metrów, dzielących mnie z dołem ożyło, dostarczając mi bardzo zmysłowych doznań.<!--more-->
Jednym słowem, wystraszyłem się, ze spadnę, czując jednocześnie ta obawę, jak bym już spadał.
Ech, nie jest tak niebezpiecznie, pomyślałem, wstając po upadku. W spostrzeżeniu tym był jedynie cień tej myśli, czegoś co się naprawdę nie wydarzyło a pomyślane jest za możliwe.
Wtedy się ocknąłem, zdając sprawę, ze moje ciało astralne oddzieliło się ode mnie i spadło ze strachu na dol. Wstało, rozglądając się zaskoczone, nie odnosząc żadnych obrażeń. Pamiętam dobrze ten moment, gdy odzyskałem w nim chwilowo zamglona świadomość. Spojrzałem na ściany trochę rozbawiony, tak samo dzieje się w mentalkach, lub gdy śnię w nocy.
W momencie, gdy wysunęło się ze mnie, to nie czułem obaw. Zapomniałem już wcześniej o wysokości zajęty intensywnie praca a pomimo tego wysunęło się ze mnie, przypominając o niebezpieczeństwie. Nie było ono już potrzebne, gdyż doskonale sobie wtedy radziłem.
Wielokrotnie dostrzegłem opóźnioną reakcje mojego śpiącego ciała. Usamodzielniało się w nieodpowiednim momencie, przypominając mi o czymś. Wrażeniom jego ruch towarzyszyły jednocześnie gwałtowne emocje. Jednym słowem, ruch samego ciała astralnego odczuwalny jest wtedy we mnie jako bardzo oszałamiające przeżycie emocjonalne.
Chwile takie sa dla mnie często niebezpieczne, gdyż tracę chwilowo połączenie z ciałem fizycznym.

Opisanie tych stanów sprawia mi sporo trudności, gdyż muszę opisać coś, co się dzieje poza mną, będące jednocześnie integralna częścią mnie samego, odczuwającego siebie, przecież zawsze jako jednolitą świadomość.
Taka postawa, odseparowanego obserwatora, wydać się może czytającym sztucznym i wydumanym tworem, przydatnym jedynie w teoretycznych rozważaniach.
Spojrzenie takie będzie bardzo dalekie od zrozumienia czym wlasciwie jesteśmy i uwarunkowane jedynie nieuzasadnionym przyzwyczajeniem.
Zaakceptowanie odseparowanego podmiotu od treści psychicznych ułatwi nam programowanie własnych reakcji i znacznie poprawi komfort życia.
By pozbyć się utrudniającą pracę leków wysokości, wyobrażałem sobie na brzegu dachu wielki mur a dostrzegłem metrowa stertę śniegu, wyłaniająca się z szarego tła.
Zamiast kamiennej zapory, pojawiła się puszysta góra, zapewne po wielokrotnym oglądaniu z dachu alpejskich szczytów.
Domyślam się jedynie, jakim utrapieniem jest dla ludzi spontaniczność i nieprzewidywalność tych zjawisk. Przeżywając je są bezradni i nie rozumieją co się z nimi dzieje, często samemu się przy tym raniąc.

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services