Boty wyglądają mi na dziury w płaszczu mentalnym.
Parę miesięcy obserwowałem jakie myśli się aktywują w drzemce i wytwarzają samoczynnie dekoracje w astralu.Mechanizm jest przedziwny.Po wielu latach wyskakują mi jeszcze spostrzeżenia i mieszają się z nowymi.Jakie zapisaliśmy wnioski takie będą nasze boty.To sa te nasze znaki drogowe w realu. Cale nasze straszne przeżycia .idee spisane w pamięci ,Umożliwiają one nam nawigacje w rzeczywistości i chronią przed powtórnym ,wsadzeniem reki w ogień.
W oobe astralnym mamy możliwość zobaczyć je na własne oczy. Sam na sam z utkanymi przez siebie ostrzeżeniami.
W realu są one wewnętrznym głosem ,nasi doradcy-zabarwiając wspomnienia intensywnymi emocjami ktore wytwarza warstwa eteryczna.
Starsi ludzie ,z biegiem lat,uszczelniają płaszcz mentalny i maja przyjemniej w oobe. Kto się meczy z botami to powinien pamięć przetrzepać trzepaczka.A to jest sztuka starzenia się.
WKLEJKA Z FORUM:
Trochę nowego w temacie JAŹŃ wnosi Darek. Pamiętam jego opowieść, jak to jako kuleczka rozszerzał się i wchłonął w siebie niezliczona masę podobnych mu kuleczek,będąc świadomych ich bycia w sobie.Wygląda, ze będąc świadomym w Jaźni ,był w stanie zmienić się i stać się olbrzymem. Do czego jest jeszcze jaźń zdolna?
jaźń(5 cialko) jest mi znana z codzienności bardzo dobrze.Jest to ta sonda Brusa.Stanowi ona rdzeń osobowy człowieka. Znana jest wszystkim religiom i filozofom.
Jaki jest jej związek z innymi takimi samymi osobowymi cząstkami, jest mi jeszcze nieznany.
Czesio z Brusem ubolewaliśmy,ze jak się jest w dysku to po powrocie sie wszystko zapomina.
Mozna poruszać sie miedzy ideami w dysku i rozumieć je i mieć wglad w Akasze a po powrocie zostaje ogryzek,cos co jest tylko mglistym wspomnieniem.
Z Conticha wyjaśniliśmy to sobie w taki sposób. jJaźń zabierając ze sobą wyższe ciało mentalne szybuje bez ograniczeń w ideach Akaszy , doświadczeniach, zebranej wiedzy w dysku. Wracając w rea,przyjmuje po koleji swoje ciałka.Jako pierwsze wchłania dolny płaszcz mentalny gromadzący nasze mysloksztalty. Stanowią one o naszej zamieci i są naszym indywidualnym dorobkiem intelektualnym.Uwaga jest zawsze skoncentrowana na najniższym ciele. A wiec tracimy wtedy bycie beztroska zbiorowa jaźnią na korzyść odczucia się jako indywidualna jednostka. Zgromadzona przez nas pamięć ,czyni nas indywidualistami.
Następnie wchłaniamy kolejne ciałka astralne.eteryczne i fizyczne wracając do ciala.
Opowiesci Brusa są całkiem sensowne i Setha tez ,tyle ze zajmują się częścią tego, co może człowiek ze sobą zrobić.
Kto spisze całość z drobiazgami ?
-----------------------------------------------------
Tez nie widziałem sznura.Tak dużo o tym sznurze mowy,ze może jest w tym coś.5 ciało duchowe moze zostawiać fragmenty siebie w stworzonych hipnagogach. Te znane zagubione aspekty chyba sa nimi.W miejscach stresowych robimy je i zostawiamy odrobinke 5 ciałka by je ożywiało.Dlatego nie rozplywaja sie te hipnagogi przez dlugi czas ,w modelinie astralnej. Takie rozgrzane do czerwoności kamyczki w kieszonce naszej pamięci.
Fragety 5 cialka wyrywają sie nam jak włosy przy byle okazji.Utkwione w akcji, w astralu odgrywają one doniosła role.Sa bagażem doświadczeń i gotowych spostrzeżeń.Jak odbezpieczony granat.Podobna role odgrywają nasze mysloksztalty przytwierdzone w ciele mentalnym. Zagubione aspekty jak i mysloksztalty w ciele mentalnym ,sa zawartościom naszej pamięci.
.Czesc z was zna z poza ,bycie w 2 cialach ,miejscach równocześnie. Tak jak by swiadomosc (5 cilko) rozerwało sie na rownowazne 2 czesci i odczuwalo sie w paru miejscach.Calkiem rozsadnie bylo by stwierdzenie ze te 2 czesci sa ze soba polaczone sznurkiem albo w jakis inny sposob.
Dla mnie 5 cialko jest jak rozciagajaca sie guma .Gdy 4 osoby chwyca gume po kawalku i ciagna w swoja strone ,polacza sie cieniutkimi linkami.Takimi ciagnacymi osobami moga byc wszystkie cialka. Przenikajacy je duch ma w nich swoje kotwice.A ,ze tyle kolorow?
Bedzie jeden niby kolor duchowy a reszta to oslonka jak na kablu.Rdzen ze zlota a izolator z dymensji.
Jesli ktos wyjdzie caly(z 5-tka) z jakas konstelacja cial niefizycznych , z ciala fizycznego moze nie miec wyraznego laczacego go z nim sznura albo w ogole go nie miec..A moze go ma w tym czasie z innym cialkami o innym kolorze i grubosci ,(oczywiscie gdy wypchnie w poza jakies cialka na zewnatrz siebie).
Jesli wszystkie czesci sa w jednym -po co komu sznurek.Dlaczego laczyc cos co nie jest rozerwane.
.Miedzy nami sa tacy co w oobe, zostawiaja czesc swiadomosci w ciele fizycznym .Ci byli by prawdopodobnie polaczeni w jakis sposob. Sznur nadawal by sie do tego wspaniale.
Istnienie sznura uzaleznione by bylo od jakosciowego rodzaju wyjscia a widocznos jego byla by zalezna od naszych oczekiwan..
Po 4 dniachod napisania tego tekstu.
WNocy uslyszalem AP-ka. Powiedzial mi z politowaniem. ALE TY PIEPRZYSZ GLUPOTY:
------------------------------------------------------------
Wklejka z forum
Snil mi sie dzisiaj chyba Leon. Planowalismy wyjazd do Ameryki.
Jakis czas potem, siedzialem w oknie ,w wielgasnym starym budynku i przygladalem sie latajacym ufo.Bylo ich wiele. Co poniektore, wygladaly jak nowoczesne samochody a nawet jak wyciagniete karty graficzne prosto z kompa.Pieknie widzialem jak szybowaly pod oknem i co rusz wskakiwaly do wody..Swiadomosc mi troche szwankowala i bralem je na powaznie. Szkoda bo chetnie bym za nimi polecial i troche je porozkrecal.
Pare dni wczesniej ,aktywowaly mi sie w snie dziesiatki spostrzezen ,poutykane w odmetach pamieci.
Wspolnie z tajemniczym A,P staram sie ustalic mape mentalnego plaszcza.Co i dlaczego sie sni.
Jakie mysli przeobrazaja sie w obrazy, przy byle okazji a jakie wstydliwie chowaja sie za podszewka mentalnego plaszcza.No i oczywoscie,- jak mozna je komus podebrac!!!
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services