Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Zbyszek's Notatnik

Eksperymenty Z Pomarancza

PIERWSZY DZIEN
Umowilismy sie na czacie na 3 dniowe eksp.Przygoda w astrali o 5 godz..Pracowalem do 3 w nocy i slodko zasnalem.W snie wyladowalem w zmilitaryzowanym miescie.Deko typowe dla 2 Wojny Swiatowej.Lek ,strach o zycie.....zolnierze.Biegnac po niekonczacych sie schodach napotkalem siedzaca dziewczyne.Przygladala mi sie z zainteresowaniem.Jej innosc na tle zniszczonej dekoracji,zdziwila mnie na tyle,ze odzyskalem czesciowo swiadomosc, tracac dziewczyne z oczu.Sen zamienil sie w wyprawe mentalna.Odczuwalem ruch mojego ciala astralnego uwiklnego w konkretna akcje.Za jakis czas wyladowalem powtornie w astralu ,sniac w w jakims wnetrzu dalsze przygody wojenne.Pokoj byl zagracony walajacymi sie smieciami.W ktorejs ze scian,w pojawiajacych sie drzwiach wkroczyla usmiechnieta dziwczyna.Zrobilo mi sie wstyd za szpargaly wojennei ze zwiekszona swiadomosci zapytalem. Czy nie widzisz ,ze jest wojan?-,oczekujac zrozumienia.Podeszla zbyt blisko i jej obecnosc powtornie wywalila mi swiadomosc do ciala mentalnego.Znowu znalazlem sie w ciemnosci,odczuwajac raczej akcje niz postrzegajac ja wzrokiem. AP szepnal- to zrob to.Zirytowalo mnie to bo bylem slepy jak kret a cos sie ze mna dzialo.Odzyskalem wkrotce oczy kierujac uwage na sterte smieci pod ktorymi ukryta byla plyta Darka.
Pomarancza potwierdzila dwie wyprawy mentalne.Za drugim razem czyscila mnie raikami bo jakiegos s...mialem opelno do okola siebie.
Dobrze ,ze choc plyte Darka chwycilem, bo mi cala deko wojenna zepsula.

DRUGI DZIEN
Nie majac pewnosci czy spotkalem pomarancze ,przypominalem sobie pedagogow ze szkoly, planujac scenerie nastepnej przygody.W jednym ze snow wyladowalem w szkolnej lawce.Nauczyciel pokazywal akwarele jako przyklad do nasladowani.Znajome twarze ,zapomnianych przyjaciol pojawialy sie w roznej czesci klasy.W lawkach bylo pelno szarych atrap.Czujac AP ua plecami malowalem malutka muszelke ,trzymana w lewej rece na ciemno zielono.W tym momecie odzyskalem swiadomosc we snie.
Jest szusta godzina powiedzial AP,gdy w pospiechu zapamietywalem rozklad klasy szukajac znajpmych twarzy.
Pomarancza wyslala smsa,ze o 6 godz.jakas babka wyrwala ja z cialai umiescila w lawce.Znalazla tam kartke z notatka,ze zajecia sa odwolane.Potem malowala paznokcie lewej reki na zielono.

O 6 bylo juz po wszystkim,klasa opustoszala haha

TRZECI DZIEN
Dopiero trzeciego dnia nabralem pewnosci ,ze z pomarancza nawiazalem kontakt.

Wyslala smsa o niecnym snie(wyprawie mentalnej o 20 godz.) info w jej notatniku.Stala sie mala dziewczynko-chlpoczykiem zabawiajaca sie swoim ....

Tego wieczoru natrafilem na opisy Freuda dotyczace kompleksow seksualnych.Jak to Freud ,dopatrywal sie wszedzie swintuszen.Czytajac objasnien dotyczacych kompleksow czlonka malych dziewczynek pekalem ze smiechu. -ups.Wprawiony w super nastroj wyobrazalem sobie miny znajomych jak im to opowiem-wlacznie z pomarancza.

CZWARTEGO DNIA
Zalorzylem sluchawki na uszy z rytmami dysko kolebiac sie w rytmie.Czujac pomarancze na glowie chwycilem ja za rece,rozpoczynajac harce po astralu.Wiry sroby ,wywijasy. Moja ulubiona zabawa.
Wczoraj wieczorem przepraszala za zaklucenia mentalne, o 13 godz.czujac sie ich sprawca. nie poznajac ,ze szalala w tym czasie ze mna w alpach szwajcarskich, na dyskotece.

AP zdradzil mi twoje imie i miejsce zamieszkania. Imie zapomnialem. hm
Wkljam linka o nowej ksiazce Brusa .Ale ze mnie reklamiarz.



Powered by IP.Blog
© Invision Power Services