Ciekawa rzecz mi sie przytrafila. Zniknalem w fizyku na jakies 5 minut, najnormalniej mnie skasowalo. Schwycila mnie jakas biala mgla, usypiajaca moja swiadomosc. Hm, samo puscilo.)))
Pojawilem sie spowrotem ku zdziwieniu kolegi, w tym samym miejscu, w ktorym zrobilo mi sie spontaniczne oobe. O rety, a jak mnie wetnie na lata. Az strach pomyslec, co bede mowil zamkniety w psychiatryku, na przyklad za 200 lat.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services