To jest noc, ktora bede pamietal na zawsze...
To jest noc, ktora zmenila moje podejscie do sprawy jaka jest oobe...
To jest noc, ktora ukazala mi wlasciwa dla mnie droge...
To jest noc, ktora teraz opisze:
O 22 wylaczylem komputer, poczulem, iz musze sie wyspac, lecz wczesniej leciutka proba, bo moze w koncu sie tym razem mi to uda... Nie minelo 10 minut, kiedy osiaglem relakcacje.. z latwoscia mi to teraz przychodzi : skupiam sie na oddechu, kazda mysl ktora mi przeplynie przed oczyma jest likwidowana w zabojczo szybkim tepie... Staralem sie trwac, poglebiac ten stan, kiedy zparalizowane zostaly moje rece, kiedy nogi juz lekko byly paralizowane i kiedy umysl byl wolny od mysli. Trudno to bylo osiagnac, rodzice za drzwami mojego pokoju dosc glosno rozmawiali, od tego moja malutka siostrzyczka i jej piskliwy glosik... :) Otworzylem raz nawet oczy.. ku zdziwieniu.. stan relakcaji poglebil sie glaltownie.. nie balem sie.. to bylo spokojne czekani, az bede gotowy. Przed proba pomodlilem sie do Boga, by wyznaczyl mi chociaz jakas droge, do doswiadczania go poprzez oobe. Po paru minutach, musialem przelknac sline, gdyz lezalem plackiem, wkurzylem sie i obrocilem glowe na bok, by slina nie uwierala i nie zmuaszala gardzieli mojej do przelkniecia jej. Hm.. niestety ta proba nic nie dala, wiec postanowilem zmienic pozycje.."-Przeciez na marcepana moge byc w innej pozycji!" Wiec tak tez zrobilem.. zamiast na plecach, lezalem na brzuchu, oddech podnisil moje skromne cialo z latwosica.. Reke prawa wlozylem pod poduszke ;) bo tak mi bylo wygodniej... Zaczalem sobie wizualizowac, iz moje cialo to guma.. i przy kazdym oddechu sie rozciaga( jestem pewien iz bylem w stanie alfa) i tak umysl to przysswoil, iz ewidentnie czulem, ze sie rozciagam i korcze wraz z oddechem. o,0 dziwnie to sie dzieje ze mna ;) Czulem pulsowanie czakr, czulem jak energia zbiera sie do powstania.. do czegos... Reka zaczela mi dretwiec.. to nie bylo sraszne, wrecz sie smialem z tego uczucia.. bylo takie niezwykle.. i nareszcie, reka pod poduszka zdawala sie byc inna.. napewno to byla reka stralna.. przypomne iz reszta ciala trwala w pol pralizu :) czulem i wobodnie moglem wykonywac ruchy.. szczegolnie oczyma :) Czulem, iz wraz z proba podniesienia jej, czulem opor.. i coraz wieksze cieplo.. kiedy czulem iz "prznika" przez poduszke.. postanowilem, ze moge sie nia pobawic troche.. i tak sie bwailem raczka w gore i w dol, tak kilka razy, w koncu zostawilem ja bezwladna....
i nagle...
zaczelo cos ciagnac moj palec srodkowy... to bylo fajne uczucie lekko powiazane z bolem, czulem jak cos zaczyna mnie ciagnac.. coraz mocniej gdy wdycchalem powietrze do pluc... w koncu sie zaczalem w duchu smiac.. to przeciez takie snieszne.. tak wiec moge stwierdzic, iz pokonalem lek.. miloscia i smiechem :) osiaglem to co chcialem. Zaczalem sie bawic, ciagnac w swoja strone :) ale sie reka wrocila wtedy... to pchalem ja do tego "czegos" co ciaglo ja... pchalem i pchalem, czulem jak moje ramie jest wyssysane z ciala i pchane w tamta strone... to dziwne uczucie, ale jakze zabawne... hm.. to byl blad co dalej zrobilem.. bo sie wkurzylem.. i mnie ciekawilo czy ta reka nie zpuchnie. Zn czy krew nie bedzie tam doplywac.. nie uczylem sie biologi za dobrze :) na lekcji o krwiobiegu spadlem z krzesla i zemdlalem.. :) Wrazliwy ze mnie czlowiek.. Ta.. smiej sie, smiej.. mi do smiechu nie bylo :P Tak wiec wrocilem, wciaglem se ta reke z calych sil i poruszylem fizyczna reka.. bylo ciemno.. i paraliz troche trwal potem.. ale to normalne.. dodam iz strasznie po tej probie chcialo mi sie sikac :) Gdyz podczac moich prob.. wydalam toksyny, szkoda ze nie przez pot :/ i musze co chwila ganiac do wc... Tak wiec poszedlem, gdy zrobilem swoje.. wrocilem i polozylem sie na brzuchu, tym razem, dla odmainy druga reke wlozylem pod poduszke.. i powiem szczerze efekt byl podobny, lecz nic mnie nie ciaglo.. i tym razem... czulem, iz poglebilme stan alfa.. czulem co chwila fale energii ktore mnie zalewaja... nie wiem.. to kole w oko, bo nie moge za chiny zobaczyc astralla, czulem tym razem reszte ciala astralnego.. to bylo fajne.. ale nadal oczy.. byly fizyczne.. czuje jakbym sie nie dostroil dobrze.. :/ musze cos o tym poczytac... To juz byla 3 proba.. efekty byly dobre, ale nadal nie zadawalajace :) Nie moglem sie bardziej poglebic do stanu, wiec podjelem jeszcze jedna probe... tym razme na placka.. nie mialem juz problemu z przelykaniem sliny.. gdyz gardlo mialem osuszale jak pustynia w Afryce. I powiem sczerze nic wiecej, tak samo jak przy 2 probie.. tyle ,ze pod inna pozycja :D Naucze sie kamasutry przez oobe:D Hm.. wyobrazilem sobie, ze podnosze swoje astralne cialo, tak tez czulem. mozg bardzo szybko reagowal.. ale nadal.. od kasci obojczykowych w gore.. mialem czucie i pelna swiadomosc.. zero pol-snu :/ Braklo energii na lepetyne?? czyzby tak duzo wazyla ?? No nic, skonczylem probowac.. 4 z kolei raz poszedlem do wc.. tym razem cos mnie tknelo by popatrzyc w lutro.. i patrze.. w ulamku sekunduu zobaczylem w sobie potwora.. jakby przeszywal mnie lek do tej osoby ktora tam widze.. strasznie sie przestraszylem... ucieklem z lazienki :P polozylem sie.. i jeszcze raz sprobowalem, tak juz bardziej na luzie.. przeciez moge miec oobe.. jesli tylko uwierze i sie skupie... w wc jak robie klocka to sie skupiam, wierze ze go zrobie no i sie zrobil.. duzy, czarny.. a z oobe nie moge... Cos to wiekszy klocek sie szykuje :D I nagle siostryczka sie obudzila.. nie tka jak zwykle.. lekko sie przubudzila i usmiechala, aworzyla, wydawaoby sie jak by do kogos gadala, a mama spala, nikogo nie bylo... wstalem... powoli spokojnie podszedlem... popatrzyla na mnie.. i w wielki, ogromny i glosny krzyk, pisk... pisk ten mozna porownac do momentu, kiedy Harry Potter na lekcji, w ktorej mieli wyjac piszczace roslinki z donic.. tobylo glosne.. :) ja w krzyk.. "MAMO!! VICKI KRZYCZY" obudzila sie mama a ja ucieklem.. bo nie chce meczyc siostry... nie wiem co to bylo.. moze to bylo normalne... ale moja siostra nigdy nie krzyczy na mnie.. zawsze sie szczerze i radosnie usmiecha... od ucha do ucha.. zadowolona jest, kiedy do niej mowie cos....
Rano siostra usmiechnieta.. prawie wyskoczyla z siebie, keidy powiedzialem jej imie.. ach! te dzieci ;P
Nie spalem w nocy prawie nic, no moze godzine... wstalem zmeczony... ale ze swietnym humorem, pelen ambicji na nadchodzacy dzien.. oobe ksztaltuje czlowieka.. mnie ksztalci na wesolka :D Do szkoly tanecznym krokiem reggae... "...reggae rytmika"
To dowod na to, ze kroczek po kroczku niezle sie ubija slad drogi do oobe.. ktora potem latwiej mozna dojsc do celu.. To wpaniale uczucie.. jak po paru dniach "biernosci" energii poczulem taki przyplyw iz moglem sprobowac wiecej niz raz.. i to z porownywalnym efektem :) Ale przyznam sie... energie wczesniej staralem sie wysaczyc z wody :D bo mozna :D polozyem sie w wannie :) i z przysznicu sobie lalem na reke.. skupiony czulem jak energia przyplywa :).
W ciagu najblizszych dni musze uwaznej przeczytac wszystkie 3 porady.. uwazniej! I wykonam wszystkie zadania jeszcze raz z dbaloscia o najmniejsze szczegoly.. musze dostroic swoje oczy :D Bo jak slepy ma isc przez miasto ???? jeszcze go ukradna.
No to DO BOJU! roboty duzo :) ale kocham nowe wyzwania.