To bylo wrecz cudowne, na nowo byc zalanym energia i ambicjami.
Mimo iz pisze to 2 dni pozniej to jeszcze cos pamietam... :)
Zaczalem tak jak zwykle... plackiem i relaksacja.. wiele sie udalo, po pewnej rozmowie z pewna pania, na temat wibracji, zaczalem bardziej obserwowac moje cialo... Wiec wibracje mam :) czuje je, lekki przeplyw pradu - tak to czuje. Walczylem z cialem i oczyma, gdyz co chwila mi sie otwieraly, z kazdym oddechem wizualizowalem sobie, ze moje cialo powoli sie podnosi.. to bylo trudne i do konca nie wiem czy dobre.
Ale w pewnym momencie poczulem jakbym "astralnym cialem" odplynal w gore... uczucie, jakbys podnosil swoje cielsko czujac rowniez to fizyczne :) Lekko irytujace.. i zaniklo to uczucie... wiedzialem, ze umysl nie jest czysty, staralem sie wywalic wszystko co mam w mozgu.. bez skutku, lecz za chwile poczulem drugi raz odplywanie.. bylo mile.. czulem sie jakbym ... hm.... przebijal sie przez atmosfery.... Nie mialem oobe, nie widzialem nic. zbyt duzo moje oczy ganiaja i dekoncentruja moja uwage.. musze nad tym popracowac... wiecej i skuteczniej... Nastepna probe wykonalem lezac na brzuchu z prawa reka pod poduszka.. tak jak wczesniej, idelanie, czulem ze dretwieje mi reka, lecz po dlugich wyczekiwaniach nie zdolalem calkowicie poczuc astralna reke.. :/ Nastepna probe wykonalem z lewa reka.. itd.. potem zasnalem ze zmeczenia.. nie pamietam nic wiecej.
To bylo dobre.. utrwalilem sie z pewnymi czynnosciami. tak jak powinno byc. Musze popracowac z wizualizacja, i to duzo.. dodatkowo.. musze chyba bardziej byc zmeczony, bo moje cialo co chwila sie rusza.. to trudne... relaksowac je.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services