No więc wstałem o tej 4:00, ale rozbudzałem się bardzo krótko. Położyłem na podłodze, poduszkę wziąłem pod głowę i przykryłem kołdrą. I leżałem tak w bezruchu z godzinę. Kilka razy zmieniałem pozycje bo było bardzo twardo. W końcu poddałem się i wróciłem z powrotem na łóżko, ale położyłem się odwrotnie niż zazwyczaj (głowa zamiast nóg). Niestety nic to nie dało, bo po dłuższych wysiłkach znowu zasnąłem. Muszę dodać, że używałem przy tej próbie afirmacji "będę miał oobe, wyjdę z ciała, chce wyjść!", ale najwidoczniej nie dały efektu. No nic, trzeba próbować dalej.