Próba nr 1. Relacja:
No i zajebiście :/. Nic mi kompletnie nie wyszło. Wstałem o 4:00 (ledwo) z postanowieniem, że przez 1h będę czytał Podróże poza ciałem. Wytrzymałem tylko 40 minut. Położyłem się z powrotem (na boku, nie na plecach jak zamierzałem). I zaczęła się katorga. Zanim zasnąłem minęła chyba godzina. Przewracałem się z boku na bok, bo było mi nie wygodnie. Chyba w końcu przestałem myśleć o OOBE. Wreszcie zasnąłem i coś mi się tam śniło (porytego nieźle :), ale nie mogę o tym napisać). Więc próba nieudana... jak zwykle :/.
Pewnie zdziwicie się tym, że moim przebudzaniem było czytanie ksiażki. Zrobiłem to, bo zazwyczaj po tym miałem najlepsze efekty: doszedłem do pisku i paraliżu, a nawet uniosłem się lekko nad ziemią. Ale tym razem się nie udało :/. Moim problemem jest chyba bezsenność. Choćbym przyjął w miare wygodną pozycje to i tak po jakimś czasie staję się ona niewygodna. Musze się bardzo starać, żeby w ogóle się rozluźnić do snu. Czyli o pozycji na plecach nie ma mowy... Może spróbuję jeszcze dziś, ale jakiś innym sposobem. Macie propozycje?