|
|
Tej nocy prosiłam o pomoc niefizycznych przyjaciół, krótko potem byłam w OP , a oni się zjawili. Stwierdzili , że dziś mi się nie uda wyjść z nimi, z powodu zbyt dużej ilości dźwięków wokół mojego ciała i to mnie prędzej czy później by rozproszyło:( Pomyślałam , że po prostu nie chcą mi pomóc , lecz po krótkim moim pobycie w OP walnął piorun niedaleko od mojego domu i zrozumiałam , że mieli rację. Po prostu nie ta pogoda.... :) Położyłam się z powrotem i po dłuższej chwili usłyszałam : ,,Nie ma sensu dziś się męczyć. Możesz odpocząć''. Na tym wszystko się skończyło...:)
|
Moje Albumy
|