oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
B.Soul's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 10.11.2012 - 18:00
Dzień Dobry...


Jakieś dwa tygodnie temu.. śpię sobie i mam taki sen: ja i moi znajomi idziemy przez cmentarz w nocy i gadamy. I okazuje się, że każdy z nas ma swojego opiekuna, Anioła, który z nim idzie, żeby go bronić. I ci opiekunowie ukazują się po kolei i sa widoczni. A kiedy przychodzi kolej na mnie, to nie ma tego opiekuna. To było ld, niesamowicie realistyczne ld. Bardzo się zaniepokoiłam tym i zaraz poczułam się, jakby ktoś mną rządził, jakbym była czyjaś własnością. I zobaczyłam swoją opiekunkę.. w takim jakby przebłysku w swojej głowie.. tak jakby ukazała mi się. I to była masakra.. zobaczyłam jaką wierzgającą sylwetkę osoby z brudnymi, posklejanymi brązowymi włosami. I cała była taka jakby w błocie :D i miała koraliki na włosach. I strasznie się darła, rzucała się, tak jakby tańczyła.
I wiedziałam, że należę do niej i to było okropne. I mówiła do mnie różne rzeczy, których już niestety nie pamiętam.. Ale ta istota to było coś mega demonicznego..

I nagle otwieram oczy. I jestem w łózku. Ale wcale się nie czuję bezpiecznie, nie pamiętam jak się nazywam nawet. I zorientowałam się, że jestem na paraliżu. I cały czas słyszałam tą kobietę, raczej dziewczynę... i ukazywała mi się co powien czas. Nie muszę chyba mówić, jak bardzo byłam POSRANA. Nie mogłam się uwolnić od tego, jedyne co mogłam to na chwilę otworzyć oczy. A jak je zamykałam to widziałam siebie jak idę skuta łańcuchami. I nieustannie czułam jej wyższość nad sobą, jej obecność, jej władzę. I za którymś razem otwieram oczy a coś mnie ciągnie za ręcę astralne, do góry. I to tak mega mocno, czułam jak czyjeś palce zaciskają się na moich. I próbowałam się wyrwać. Niewiem, ile to trwało... męczyłam się długo. Jak tylko udało mi się wyrwać z uścisku, to ktoś z powrotem wyciągał mi ręce z ciała i ciągnął za nie mega mocno. Być może to była ta kobieta, niewiem. Czułam się jak opętana przez nią, pamiętam, jak się tego bałam. I przypomniałam sobie modlitwę panie nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie itd. Powiedziałam to na głos i bach, cały paraliż przeszedł.... KURwa. Otwieram oczy. Przypominam sobie jak się nazywam, gdzie jestem. Minęło uczucie przynależności do tej obsranej baby.

Naprawdę niesamowicie jest odzyskać poczucie bezpieczeństwa po takim czymś... usnęłam jak baranek.

I od tego czasu nic. Ale bałam się na drugi dzień kiedy się obudziłam.. bo już nie pierwszy raz takie jaja były. I bałam się, że kiedy zasypiam to takie cos ma nade mną władzę, albo mnie opętuje. Ale gówno prawda, nic mi się nie dzieje od tego czasu.
Poza bardzo pozytywnymi, jakimiś odmienionymi stanami emocjonalnymi, odczuciami wobec własnej duszy.
JESTEM MISTRZEM ŚWIATA.
Jakiś tydzień temu budzę się po imprezie. Na takiej błogości... jak po trawce, albo lepiej. I słońce mnie obudziło, bo mi napierdalało po oczach. Przez cały dzień czułam niesamowitą opiekę, bezpieczeństwo. Której mi tak brakowało.
Moje sny ostatnio są bardzo długie, realistyczne, pełne różnych wątków i osób, niezłe są te sny, oczuwam prawdziwą frajdę przeżywając je.
Najbardziej lubię czuć że jestem dobrym człowiekiem i że jestem zadowolona z siebie.
Doszłam do wniosku, że chwile, kiedy czuje się żle w sobie albo niepewnie w świecie w którym jestem, to zajebiste chwile na pisanie i malowanie obrazów, albo grafiti. Mam wtedy szczególny rodzaj weny...dziwne myśli. Naprawdę dziwne, ale piękne przy tym i dlatego można z nich stworzyć cos pięknego.

 
« Następny starszy · B.Soul's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz