Cos takiego mi się przydarzyło ciekawego. Choć staram się jak najdalej od tematów "religijnych" miałam wlasnie w tym temacie oobe.
Budzę się w oobe al enie wiem ze mam oobe. Jakiś sen bez sensu.. potem nagle patrzę mam oobe faktycznie, siema to ja.
I trafiam jakby do piekła. Niewiadomo dlaczego. Jestem w grocie ciemnej skalistej i wiem ze to piekło. Pomieszczenie jest okrągłe, podziemne. Kucam skulona w brzegu. I wiem ze wieczorem przyjdą szatany po całym dniu.
Mija czas, zapala się jakby ogien w tym pomieszczeniu. Boję się cały czas. Włazi szatan, potem szatany, drą się, pojawia się stół na środku, zasiadają. Staram się być niezauważalna. I tak to trwało jakby w nieskonczonosc , trudno okreslic czsu. Oni wychodzili, wracali... Ja przez to oobe bałam się ciągle. Mega realistyczne, bo czuje to sie dzieje to sie dzieje. Ale ze niski poziom swiadomosci zeby z tego wyjsc.
I po ktoryms razie mysle: czemu ja tu akurat jestem. I coś mnie wyciągnęło o wiele wyzej. Pomieszczenie takie samo, tylko białe. Uzywane ciuchy w kącie, aniołowie. Co za ulga. I tez czekamy ale nie na szatana tlyko na Jezusa. Czekamy czekamy.... Nagle patrzę jedzie windą, dzwoneczek u nas, winda się otwiera, pojawia się cieplutkie intensywne tęczowe światełko. Bezpieczenstwo, błogie odczucia. I mówi do mnie : wszyscy są twoimi braćmi. Posiedział chwile i zaraz jedzie znowu windą i odjechał.
Wracam do ciała.
Bardzo fajne doświadczenie ;)
Też często w OOBE mam różne, religijne wizje choć na codzień nie jestem osobą zbyt religijną.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services