Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

ayline's notebook

Dream.

13 marca 2009

wczoraj pierwszy raz śniłam o oobe. muszę powiedzieć, że udało mi się również bardzo głęboko zrelaksować... ale od początku.
na mp4 nagrałam sobie polecony wcześniej na forum temat muzyczny 'Monroue Institute-.Sleeping.Through.The.Rain'. nigdy nie sądziłam, ze muzyka może aż tak pomóc w relaksacji... wcześniej wysłuchałam również kilku metod wpadania w trans i postanowiłam wypróbować czegoś nowego. wyobrażałam sobie kulę pełną relaksującej energii, zawieszoną nad moimi stopami. energia kapała na nie i rozchodziła się w żyłach po całym moim ciele, rozluźniając je kawałek po kawałku. najtrudniej było zrelaksować głowę, chyba mi się to w pełni nie udało. później wyobrażałam sobie najpierw, że jak piórko opadam w dół, raz w prawo, raz w lewo. szło dość dobrze, ale pomyślałam, że pewnie lepiej podziałałaby na mnie wizualizacja zjeżdżania na dół windą, gdyż często śnię o tym, że winda spada ze mną w środku. tak jak myślałam, metoda okazała się dla mnie bardziej skuteczna.
byłam już nieco zniecierpliwiona i muszę przyznać, że trans to nie taka prosta sprawa, więc postanowiłam, ze wystarczy tego opadania. po jakimś czasie mrowienie dopadło moje stopy i dłonie. wciąż nie potrafię sprawić, by miało szerszy zasięg. jako, że mimo starań nadal nie wychodziłam, postanowiłam, ze wystarczy i wyszłam z 'transu' odliczając od 10 do 1.
zasnęłam. śniło mi się, że moje ciało leżało na na moim własnym łóżku, jednak w innym, nie znanym mi pokoju. ja sama unosiłam się nad nim przez chwile, a później(tak jak zamierzałam jeszcze przed całym zastosowaniem relaksacji) podpłynęłam do lustra, sprawdzając, czy znajdę w nim własne odbicie. nie pamiętam już, co zobaczyłam, ale niechcący przeszłam przez ścianę domu i znalazłam się na zewnątrz. na dworze było już zupełnie jasno, ale wciąż mgliście.
kolejnym wątkiem ze snu, który pamiętam, jest zbliżenie się do ciała fizycznego, które leżało na ziemi. ku mojemu zaskoczeniu, moje ciało było przezroczyste, widać było tylko jego kontury. to była jakby zamiana ról - byłam w ciele fizycznym wychodząc z duszy. dusza została bez świadomości, leżąc na ziemi. cóż za absurd!

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services