Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

- Atalanta -

Pierwszy Krok, Nowa Droga

Pierwszy sukces. Obudziłem się po pierwszej fazie snu, sprawdziłem godzinę i leniwie zacząłem wykonywać WILDa. Straciłem przy tym sporo świadomości, ale miałem jej na tyle by później doprowadzić do jasności umysłu. Gdy leżałem pogrążony w losowych myślach, nagle moje ciało przebiegły silne wibracje, czułem, że każdy atom mojego ciała został pobudzony w niewyobrażalny ruch. Przeraziło mnie to, chciałem krzyknąć, lecz z mojego gardła nic się nie wydobyło, jednak wibracje lekko ustały. Pomyślałem, że byłem głupi i wchodziłem w sen i to zmarnowałem, ale postanowiłem dalej leżeć. Znowu pojawiły się dziwne myśli, znowu pojawiły się wibracje i bach. Po tym jak zakrzyknąłem w duszy "SUPER MEGA HIPER WEJŚCIE W OOBE NUMER M10" otworzyłem oczy. Wstałem wrośnięty od pasa w dół w ziemię i łózko. Ciało od pasa w górę wystawało ponad pierzynę. Rozejrzałem się po pokoju, było strasznie ciemno, jak na noc zresztą. Zrobiłem test rzeczywistości, powietrze przeszło bez jak najmniejszego oporu. Jednak od początku w duszy czułem, że ktoś mnie obserwuje i przeszedł mnie strach. Na półce stało jakieś radio w którym leciały "astralne wiadomości". "Grupa 8 obenautów, w tym jedna kobieta, zaginęła po ostatnim wyjściu z ciała". "Grupowa zniżka do OoBE tylko do poniedziałku". Pierwsza wiadomość przeraziła mnie doszczętnie, pewnie uczucie że ktoś mnie obserwuje było instynktowne i ktoś będzie próbował mnie zabić. Wolałem nie ryzykować i postanowiłem się wybudzić. Lubię strach, ale czułem, że dzisiaj nie jest mój dzień i pomyślałem, że po prostu wrócę spowrotem do ciała. Tak też uczyniłem. Otworzyłem oczy. Na suficie ujrzałem dwa żyrandole. WTF. Czyżbym dalej był we śnie? Zrobiłem test rzeczywistości, byłem w świecie fizycznym. Okazało się potem, gdy mi się wyostrzył wzrok, że ten drugi żyrandol to po prostu odbite światło księżyca, które przybrało kształt podobny do mojego żyrandola. Póżniej postanowiłem, że nie będę próbował dalej WILDować, by nie mieć podobnych koszmarów, nie miałem na nie siły i zacząłem inkubować sobie przyjemne sny.

przez: Isabel Martin on 24.12.2017 - 19:11

Witaj na forum, Atalanto! Cieszę się, że tutaj z nami jesteś.
Myślę, że całkiem nieźle sobie radzisz. Po wyjściu z ciała trafiłeś prawdopodobnie do OSPUO o charakterze lękowym. Być może masz jakieś lęki, których nie jesteś świadomy w stanie jawy. Warto się temu bliżej przyjrzeć.

przez: Se7en on 25.12.2017 - 06:22

Niezwykle łatwo radzisz sobie ze śnieniem. Tylko po co ten strach który niszczy wszystko.

przez: - Atalanta - on 26.12.2017 - 11:41

Podczas tego WILDa gdy odzyskałem świadomość przed wibracjami strach już był i z nim wszedłem do snu. Zrodził on nieciekawą atmosferę, której nie potrafiłem znieść pomimo wiedzy, że wszystko co mnie otacza było tylko wytworem mojego umysłu. Tak więc postanowiłem się obudzić i zasnąć w spokoju, bo siły i humoru na koszmary nie miałem. Potem przeanalizowałem co zrobiłem źle i już przy następnej okazji nie powinienem się bać, a nawet jak się bać będę, to raczej sobie z tym poradzę.

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services