Taaa, właśnie.
W nocy wpadają do głowy różne myśli.
Boże, Arturku, Mtj czy jak tam się nazywasz, gdzie jesteś?
Tak, tak i czuję, dostaję odpowiedzi, w głowie tysiące myśli, wow.
Ja wiem wszystko, trzeba to tylko dopuścić do głosu.
To wszystko.........
dopuścić.
Ja chcę z Tobą rozmawiać, nie chcę być już dłużej sam.
Mam to gdzieś, to bycie samotnym.
Jestem Tobą nie?
Więc pomóż swojemu niższemu Ja , pomóż Artiemu.
Miłość Arturze, czujesz ją? Wypełniam Ciebie.
Dlaczego nie słyszę głosu? Dlaczego?
Bo nie potrzebujesz tego, słuchaj serca, słuchaj uczuć, wiedz, że jesteś miłością, nie musisz się nikim stać, nie musisz się nastawiać na miłość. Ty cały czas nią jesteś. Wszyscy jesteście.
Nie musisz nic robić.
Wiedz
Wiesz wszystko dobrze, nie użalaj się nad sobą, działaj!
eeeeeeeeee tammmm
nie gadam z Tobą, muszę pomyśleć, zastanowić się, poukładać sobie wszystko
Nie ma oddzielenia od Ciebie i Mtj, wszystko jest w tobie, wszystko ;)
Hmm.. Gadanie do siebie, swojego wyższego Ja. Ja gadam np. do ściany, kołdry i pluszowego królika. To źle czy co? :D
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services