Jestem we Wrocławiu. Nie wiem, że to sen.
Szukam ludzi, gdzie ten zlot.....
Jestem w jakimś parku, jest ciepło, mam na sobie krótkie żółte spodenki i czerwoną koszulkę.
Jakiś facet, chodzi z wózkiem. Mówi coś do siebie. Przyglądam się mu, to chyba Zbyszek. Nie mogę jednak do niego dotrzeć, ignoruje mnie.
A kto w tym wózku? Aaaaaaaa, pewnie Wolfgang , pomyślałem sobie.
Idę dalej, Jest!!!!!!!!
W końcu, zauważam grupkę osób.
Rozpoznałem tylko dwie z nich, wszyscy siedzą na ławeczkach.,.
Tak, tak, to Mavej i Twist, wow!!!!
Taka radość we mnie, ogromna radość...
Twist miał różową koszulkę i żółte spodenki(i o dziwo, wciąż miał Afro), Mavej miał zieloną koszulkę i szeroko się uśmiechał.
Zacząłem biec, bardzo szybko, rzuciłem się na Twista z nienacka.... hehe, ale go wytuliłem.
Krzyczę!!!!!!!
To ja, to ja, Artur_flyer hehehe. Reszta osób wstała, przywitaliśmy się.
Poszliśmy gdzieś, dalej nie pamiętam, amnezja.......
NOWA DROGA
Wstałem o 6, o 7 położylem się z powrotem z zamiarem uzyskania Oobe hehe.
No i znowu, wibracje pojawiły się bardzo szybko, za pierwszym razem nic, za drugim i trzecim też porażka.
W końcu ten czwarty raz. Wyrwałem się. Standardowo wylądowałem na podłodze, zrobiłem parę kroków............i znowu cofka.
Oki, będzie tak. Od dziś przestaje was zamęczać moimi przygodami we własnym pokoju hehe, to nic nie wnosi.
Napiszę dopiero jak przeżyję coś ciekawszego.
............nowa droga............
Pisz, zawsze to coś wnosi nowego...
hi hi hi, dzięki, zobaczymy
A kim jest mój tajemniczy komentator :) ?
:) to ja, tylko się nie zalogowalam, pozdrawiam
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services