Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Aloha Surfer11's Notatnik

Wczorajsze Spotkanie W Poza...

Wczorajsze obe doswiadczenie zaczalem od rozluzniania calego ciala,lekko poglebionego oddechu i generalnego relaksu.Po kilku minutach poczulem sie "od srodka"-rozluzniony,skoncentrowany i spokojny.W miare rozluzniania poszczegolnych czesci ciala przestaje je odczuwac.Kiedy doszedlem do czubka glowy poczulem sie jak dmuchany materac,z ktorego ktos wypuscil powietrze...Intuicja mi podpowiada,ze cialo jest tam gdzie je zostawilem.Powtorzylem kilka afirmacji w stylu: moje cialo zapada w coraz glepszy sen,jest bezpieczne i rozluznione,moja swiadomosc wyostrza sie,jestem spokojny i skoncentrowany na tu i teraz.Nic nie widze ani nic nie slysze ale mam wyrazne odczucia "wygladzania".Postanowilem cos zrobic ale naczym probuje sie skoncentrowac to mi zaraz inne mysli rozpraszajace przychodza i chaos sie robi.Ok-poddam sie zobaczymy co bedzie...zaczynam spadac,po chwili czuje,ze lece w jakims konkretnym kierunku i slysze:lecimy do ... (imienia wole nie podawac).Po ulamku sekundy czuje ta istote jednak inaczej niz jak ja postrzegam w realu tzn tu jest kochanym pelnym radosci Bobasem! a nie rebeliantem.Jakas czesc mnie(ta "z glowy")stwierdza,ze to nie ten koles ale "serce"mówi to On!Nastepnie láczymy sie tworzac kule...ale jaka kule!Milosc,radosc,szczescie uczucia jakbym spotkal najblizsza osobe po dlugim czasie rozlaki...cudowna wymiana energi i milosci...achh...Po jakims nie okreslonym czasie spotkanie sie konczy...Tyle pieknych uczuc...lagodnie wracam do ciala.Otwieram fizyczne oczy,wokol wszystko migocze...

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services