Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Aloha Surfer11's Notatnik

Zadanie Nr2 "aniele Bozy..."

Dzisiaj minál tydzien odkád zaczálem kurs,zabawne jest to,ze w dniu gdy przyslano mi zad nr2
bylem w drodze na urlop i sobie tak myslalem,rzucilem robote w pizdu-bedzie wiecej czasu i energi na oobe!Jednak w Edynburgu gdzie sie znalazlem cale 4 dni pobytu byly max.wypelnione(pochwale sie,ze w sobote mialem urodzinki).Na dodatek w nocy spalem i spalem...nie pamietam niczego.Slyszalem kiedys o pewnym raporcie,który mówil,ze jak w Polsce wieje halny to drastycznie wzrasta liczba samobójstw...hmm z pewnosciá pogoda ma duzy wplyw na nasze samopoczucie-a Szkocja jest dobrym przykladem,miejsce bardzo ciekawe i warte odwiedzenia ale jakos zdeczka depresyjny ten caly Edynburg.
Ok,wrócilem wczoraj do siebie(London)odrazu duzo lepiej!Nie pracujé wiec moglem sie zbudzic
o naturalnej porze tj kolo 9,pierwsza mysl z jaká sie obudzielem byla -Wyzsza Jazn- jakby ktos mi szepnál do ucha...Dobra biore sie za zdanie nr 2 Relaksacja,po kilku minutach mi sie usnelo(na okolo 5 min)pozniej powtorka i to samo...Wziolem wiec sobie kilka "kamykow",ktore
od niedawna odrylem jako bardzo pomocne:Ametyst(polozylem za glowá) Kwarc Rozowy(na srodek klatki piersiowej) i Cytryn(na okolice splotu slonecznego,ale ze to dosc spory kawalek to chwycilem go w dlon)...kilka glebszych oddechów i odrazu czuje sie jak wszystko wokól drga a w okolicy brzucha cieplo,i wogole bardziej ozywiny sie czuje(bez porownania do kawy).Dobra "kamyczki"(te 3 to akurat rózne odmiany krysztalu gorskiego)zrobily swoje teraz ja...zaczynam sie koncentrowac i powtarzam-cialo spi-umysl czuwa.Po krotkiej chwili czuje,ze nie moge ruszyc cialem-ledwo go czuje,natomiast swiadomosc jest...po nastepnych kilku sekundach czuje sie oderwany ale blisko ciala...ok,to pierwsza czesc zadania jest teraz -wyslac sygnal do Pomocnikow-w tym samym momencie czuje czyjás obecnosc o bliskiej odleglosci i slysze w glowie...aniele bozy strozu moj ty zawsze przy mnie stoj...wow!Zawsze lubialem tá modlitwe,chyba tylko tá...
razem z tym przyszlo delikatne cieplo i i...i mi sie film urwal!Po jakims czasie odzyskuje troche swiadoosci we "snie"...snie,ze jestem w starej pracy i przeszedlem po kase,ktorá sa mi dluzni,dostaje naleznosc i nagle jestem w jakims przejsciu podziemnym...po chwili mijaja mnie jakcys kolesie...hmm widza,ze mam kase-moja pierwsza mysl to -klopoty-"mowisz-masz" goscie zaczynaja mnie gonic...ja uciekam i co gorsza gubie kase(!)
skrecam za rog zeby sprawdzic ile tej kasy mam bo ciezko mi z nia jakos no i patrze na swoje dlonie a tu co widze -"kamyczek"-Cytryn! Ja przeciez Snie ! ! ! Teraz zupelnie inaczej-lekko na wesolo bez stresu odwracam sie co by przywitac sie z tymi co mnie goniá ale nic...nie ma ich!Za to ja sie zaczynam cieszyc na calego...co niestety mnie odstraja...zaczynam tracic swiadomosc gdy gdzies z boku pojawia sie ...male dziecko!Ale jakie ono blyszczáce i wesole...cos mi mowi ale nie moge sie skoncetrowac...Trace swiadomosc.Po jakims nieokreslonym czasie budze sie w ciele...jest po godz.12 Za chwil kilka wlaczam kompa coby sie wpisac do notatnika i zapisac wszystko...zanim jednak to sprawdzam poczte -znajomy przyslal mi horoskop na wrzesien,nie chce mi sie specjalnie czytac ale zerkam na afirmacje na koncu..."Aniol Stroz jest moim opiekunem i odwagá podázam drogá Zycia"... Pozdrawiam wszystkich astralnych surferow ! Aloha!

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services