oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
Aloha Surfer11's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 17.11.2007 - 04:29
Polozylem sie spac wyjatkowo wczesnie bo kolo 8pm,pospalem jakies 4 godzinki...snila mi sie praca,u tube,ludzie z forum-wszystko mocno zakrecone i chaotyczne.Okolo pólnocy rozbudzilem sie nie mogac dalej spokojnie spac...moje wlasne ospuo mnie przygniotlo:)Próbujac sie zintegrowac i wyciszyc zaczálem relaks jednak szum glosów,obrazów i mysli byl tak silnie natretny,ze zaczolem czus sie coraz gorzej...i to cholerne klucie w klatce piersiowej...do glowy przychodzily mi przenajrozniejsze techniki i afirmacje,którymi próbowalem sie otrzásnác z tego stanu,ale czulem sie coraz slabszy i mniejszy...na chwile te zabiegi pomagaly ale zaraz pojawialo sie koszmarne rozproszenie,ktore nie chcialo dac za wygraná.W glowie zaswiecila mi sie zarowka:przeciez caly czas miotam sie po swoim umysle,trzeba wyjsc poza umysl!W tym celu wyslalem prosbe:Kochani opiekunowie wiem,ze tutaj jestescie:zadzialajcie prosze!Wiem,ze mnie kochacie!...chwile jeszcze gonily chaotyczne mysli a mnie sie chcialo zygac...normalnie jak na karuzeli.Po kilku minutach czuje kolo siebie Kule Swiatla...malutka biala kula zawieszona przedemná,bardziej ja czuje niz widze.Mysli-chmury zaczynaja sie rozpraszac im bardziej koncentruje sie na kuli swiatla tym lzej i radosniej sie czuje...Ono rozprasza calá ciemnosc,ktorá bylem pooblepiany i w jednej sekundzie czuje sie jak mlody Bóg....lekki,nagi i swiety!Czuje jak splywa na mnie spokój...wcale nie mam potrzeby byc wielki i silny...dookola mnie jest Milosc-poco mam byc silny?Kula Swiatla wisi teraz nademna i jak poranny letni deszcz orzezwia...nie mowy o spaniu!hehe ilez mozna spac...
Pozdrawiam i czekam na Ciebie w Milosci;)

entry 18.09.2007 - 21:02
Wczorajsze obe doswiadczenie zaczalem od rozluzniania calego ciala,lekko poglebionego oddechu i generalnego relaksu.Po kilku minutach poczulem sie "od srodka"-rozluzniony,skoncentrowany i spokojny.W miare rozluzniania poszczegolnych czesci ciala przestaje je odczuwac.Kiedy doszedlem do czubka glowy poczulem sie jak dmuchany materac,z ktorego ktos wypuscil powietrze...Intuicja mi podpowiada,ze cialo jest tam gdzie je zostawilem.Powtorzylem kilka afirmacji w stylu: moje cialo zapada w coraz glepszy sen,jest bezpieczne i rozluznione,moja swiadomosc wyostrza sie,jestem spokojny i skoncentrowany na tu i teraz.Nic nie widze ani nic nie slysze ale mam wyrazne odczucia "wygladzania".Postanowilem cos zrobic ale naczym probuje sie skoncentrowac to mi zaraz inne mysli rozpraszajace przychodza i chaos sie robi.Ok-poddam sie zobaczymy co bedzie...zaczynam spadac,po chwili czuje,ze lece w jakims konkretnym kierunku i slysze:lecimy do ... (imienia wole nie podawac).Po ulamku sekundy czuje ta istote jednak inaczej niz jak ja postrzegam w realu tzn tu jest kochanym pelnym radosci Bobasem! a nie rebeliantem.Jakas czesc mnie(ta "z glowy")stwierdza,ze to nie ten koles ale "serce"mówi to On!Nastepnie láczymy sie tworzac kule...ale jaka kule!Milosc,radosc,szczescie uczucia jakbym spotkal najblizsza osobe po dlugim czasie rozlaki...cudowna wymiana energi i milosci...achh...Po jakims nie okreslonym czasie spotkanie sie konczy...Tyle pieknych uczuc...lagodnie wracam do ciala.Otwieram fizyczne oczy,wokol wszystko migocze...

entry 11.09.2007 - 14:40
Dzisiaj minál tydzien odkád zaczálem kurs,zabawne jest to,ze w dniu gdy przyslano mi zad nr2
bylem w drodze na urlop i sobie tak myslalem,rzucilem robote w pizdu-bedzie wiecej czasu i energi na oobe!Jednak w Edynburgu gdzie sie znalazlem cale 4 dni pobytu byly max.wypelnione(pochwale sie,ze w sobote mialem urodzinki).Na dodatek w nocy spalem i spalem...nie pamietam niczego.Slyszalem kiedys o pewnym raporcie,który mówil,ze jak w Polsce wieje halny to drastycznie wzrasta liczba samobójstw...hmm z pewnosciá pogoda ma duzy wplyw na nasze samopoczucie-a Szkocja jest dobrym przykladem,miejsce bardzo ciekawe i warte odwiedzenia ale jakos zdeczka depresyjny ten caly Edynburg.
Ok,wrócilem wczoraj do siebie(London)odrazu duzo lepiej!Nie pracujé wiec moglem sie zbudzic
o naturalnej porze tj kolo 9,pierwsza mysl z jaká sie obudzielem byla -Wyzsza Jazn- jakby ktos mi szepnál do ucha...Dobra biore sie za zdanie nr 2 Relaksacja,po kilku minutach mi sie usnelo(na okolo 5 min)pozniej powtorka i to samo...Wziolem wiec sobie kilka "kamykow",ktore
od niedawna odrylem jako bardzo pomocne:Ametyst(polozylem za glowá) Kwarc Rozowy(na srodek klatki piersiowej) i Cytryn(na okolice splotu slonecznego,ale ze to dosc spory kawalek to chwycilem go w dlon)...kilka glebszych oddechów i odrazu czuje sie jak wszystko wokól drga a w okolicy brzucha cieplo,i wogole bardziej ozywiny sie czuje(bez porownania do kawy).Dobra "kamyczki"(te 3 to akurat rózne odmiany krysztalu gorskiego)zrobily swoje teraz ja...zaczynam sie koncentrowac i powtarzam-cialo spi-umysl czuwa.Po krotkiej chwili czuje,ze nie moge ruszyc cialem-ledwo go czuje,natomiast swiadomosc jest...po nastepnych kilku sekundach czuje sie oderwany ale blisko ciala...ok,to pierwsza czesc zadania jest teraz -wyslac sygnal do Pomocnikow-w tym samym momencie czuje czyjás obecnosc o bliskiej odleglosci i slysze w glowie...aniele bozy strozu moj ty zawsze przy mnie stoj...wow!Zawsze lubialem tá modlitwe,chyba tylko tá...
razem z tym przyszlo delikatne cieplo i i...i mi sie film urwal!Po jakims czasie odzyskuje troche swiadoosci we "snie"...snie,ze jestem w starej pracy i przeszedlem po kase,ktorá sa mi dluzni,dostaje naleznosc i nagle jestem w jakims przejsciu podziemnym...po chwili mijaja mnie jakcys kolesie...hmm widza,ze mam kase-moja pierwsza mysl to -klopoty-"mowisz-masz" goscie zaczynaja mnie gonic...ja uciekam i co gorsza gubie kase(!)
skrecam za rog zeby sprawdzic ile tej kasy mam bo ciezko mi z nia jakos no i patrze na swoje dlonie a tu co widze -"kamyczek"-Cytryn! Ja przeciez Snie ! ! ! Teraz zupelnie inaczej-lekko na wesolo bez stresu odwracam sie co by przywitac sie z tymi co mnie goniá ale nic...nie ma ich!Za to ja sie zaczynam cieszyc na calego...co niestety mnie odstraja...zaczynam tracic swiadomosc gdy gdzies z boku pojawia sie ...male dziecko!Ale jakie ono blyszczáce i wesole...cos mi mowi ale nie moge sie skoncetrowac...Trace swiadomosc.Po jakims nieokreslonym czasie budze sie w ciele...jest po godz.12 Za chwil kilka wlaczam kompa coby sie wpisac do notatnika i zapisac wszystko...zanim jednak to sprawdzam poczte -znajomy przyslal mi horoskop na wrzesien,nie chce mi sie specjalnie czytac ale zerkam na afirmacje na koncu..."Aniol Stroz jest moim opiekunem i odwagá podázam drogá Zycia"... Pozdrawiam wszystkich astralnych surferow ! Aloha!

entry 06.09.2007 - 19:06
Aloha,
nie jestem stád(cielesnosc) wiec ciezko mi wyjasniac o moich poczátkach z "poza ciala"-a raczej z "poza ciucha",za to moglbym cos napisac o moich doswiadczeniach w ciuch...znaczy w ciele otóz odkád pamietam to mi kurna ciasno jakos,w sumie reszta to prywatne bzdeto-perelki.Nie pamietam natomiast skád jestem...no moze tak ogólnie-Swiatlo,Milosc,Przeeeeeeestrzen...Fala Zachwytu,te Wibracje-tak bliskie jak nic dotád na tej planecie doswiadczalem kilka razy w moim cialo-ciuszku...:)Ostatnimy czasy jakos mi sie latwiej do Tego dostraja...w fizycznosci gdzie moja samoswiadomosc jest silniejsza niz w "astralu".Co do obszaru w "Poza",to nie mam takiej samokontroli(aktualnie) co by byc rozbudzonym i kierowac uwagá(dostrajac sié) do tej Domowej Wibracji.
Napisalem ostatnio bo od pewnego czasu za posrednictwem i INSPIRACJá Pomocników wszystko zaczyna krécic sie wokól tego by sobie przypomniec kim jestem i jaká Roboté mam tu do zrobienia...no i tak jakos kilka tygodni
temu znalazlem strone Dareczka S...pózniej jeden Pomocnik przyszedl "we snie glébokim"w ciuszku Dareczka,i oznajmil zebym sie zbieral w kupe...znaczy w calosc i skoncentrowal na tym czego w zyciu chce!
Co do samego kursu obe to oczekuje,ze bedzie pozyteczná "Zabawá"...Tak sie sam podchodzé mówiác Zabawá-to dobry sposób na rozluznienie i dostrojenie ale tak na serio to potrzebujé sie nauczyc w dowolnym czasie dostrajac do Pomocników i MTJ.Po co?Czujé ,ze chodzi o przeprowadzenie Zmian...wielu róznych Rebelio-Ewolucji!!! :POMOCNICY!!! KOCHANI,NAJBLIZSI MOJI!
JESTEM KOCHANY, PAMIETAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 
Mój obraz

Moje Albumy