|
|
Witajcie.. Wczoraj, miałam takie dziwne doświadczenie. Włączyłam muzyke, zrelaksowałam sie.. w pewnym momencie poczułam silny bół w potylicy... "ok, pomyslalam nie tracąc odpręzenia" Jednak to nie takei proste ;/ Ból nasilał się. .az zaczełam sie zastanawiać czy przypadkiem żaden fread (mam dready z tyłu głowy ;]) nie ułożył się okropnie.. albo czy nei leże na guziku.. aż musiałam sprawdzić. Nic. Zero bólu... Ktoś o tym pisał na forum.. chyba musze poszukać. Potem byłam już bardzo zmęczona, więc ułożyłam się jak do snu i ustawiłam sobie minutnik na 4 minuty.. Kilka razy wybudził mnie z półsnu, ale potem albo nie udało m isie go znowu ustawić, albo po prostu spałam ;] Miałam słuchawki na uszach, alarmu o 4.00 ani o 6.00 nie słyszałam.. ;/ Motyw z minutnikiem.. jeszcze bedę próbować ;D Poza tym .. . chyab udało mi się wyrzucić go z moich myśli. Przynajmniej trochę. teraz mam jednorożca ;D Po prostu.. pojawił się, kiedy prosiłam o pomoc astralnych przyjaciół.. ;D ale mam nasrane we łbie.. Zastanawia mnie ten ból z tyłu głowy.. W ogóle.. coraz bliżej chyba :) Przynajmniej taką mam nadzieję ;D pozdraiwam i życze owocnych praktyk ;)
|
|