Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Notatnik Alex

.szpital.

Witajcie, opowiem Wam, co u mnie sie działo ostatnio :).
Nie spałam w nocy z poniedziałki na wtorek, może z 2 godzinki, ale nie poamiętam, żeby cos się działo. Może tylko chwilę wizualizowałam. Od wtorku byłam w szpitalu. Leżałam cały dzień, ale jakoś nie mogłam sie relaksować.. gadałam z ludźmi, żeby mi sie nie nudzilo.
W środę o 8.30 podano mi głupiego jasia ^^, potem narkoza i zabieg... Później co 4 godziny dostawałam 250ml ketonalu dożylnie.
Ponarkozie mialam jakieś ciezkie rozkminy, ale nic szczególnego, potem w nocy na pewno miałam jakis ważny sen, ale uleciał... Dzisaij wróciłam do domu. Nareszcie własnełóżko. Był u mnie chłopak, ja mam zgon totalny. Spię cały dzionek..
On leżał obok, a ja sie przytuliłam i mi było sympatyczniej w tym bólu (ostartni ketonal o 12.00) :)
Ale za to sniło mi sie ze jestem w szpitalu i leży pbok mnie lekarz ;D. Nie wiem jak to ująć, ale. ;.zmieniłam scenariusz snu :).
Najpier mi sie snilo, ze saie z nim przespałam, mimo wielu prób odmowy (na sali, przy ludziach.. aczkolwiek nie pamietam przebiegu akcji^^) potem jednak powiedzialam sobie, ze to niemozliwe, ze co z tego ze to mój lekarz, nie musze sie do niego przytulac i wyszlo na to, z\e sie z nim wcale nie przespałam.
Pomyslalam sobei, ze nie bede sie do niego przytulac i dsnilo mi sie to, co sie dizalo naprawde:
mój pokój, leże w łózku i przytulam sie do mojego mężczyzmy.. myś.lę o tym lekarzu. To mniej wiecej w tym momencie zmienilam scenariusz..

Oczywiście ON też się musiał pojawić.. moze dlatego, że dzwonił, jak byłam w szpitalu, gadalismy pare razy. Pojawił sie w moim pokoju i przypiomiały mi sie jego słowa "szalej dziewczyno! baw się, ale się nie puszczaj".. tak, wiem, że milutkie ;)
Widać dość głęboko zapadły mi w pamięć, bo wcześniej raczjem i się nie zdarzało mieć wyrzutów sumienia po wszelakiego rodzaju "zdradach" we śnie.
Widocznie, to musiał być trochę bardziej świadomy sen ;).
Najbardziej mmi się podobało znalezienie sie w takim samym miejscu jak w rzeczywistosci :).
Później juz mi sie troche mieszała jawa ze snem, a może ktos nas obudził..
tak czy siak, smiesznie było :)
co ciekawe, w momencie kiedy pojawił się on, moj mężczyzna nie był istotny, ta jakby przeniósł się na drugi plan ;D

to tyle,
wracam do łózka sie regenerowac :)

pozdrawiam
Alex


EDIT:

zapomniałam o jeszcze jedny,m śnie.. byłam z moja klasa na jakiejs nibywycieczce szkolenej, był rynek, jakiś festyn, jakiś zamek...
Nie wiem co sie stało, ale.. miałam penisa ;D...
no i z kumpelą postanowilysmy "sprawdzić, czy działa".. ^^
pojebany sen :)

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services