Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Notatnik Alex

.założenie.?

Witajcie, dorobiłam sie komentarza na blogu ;D. hah.. urocze :)
Pozwolę sobie tylko lekko zmodyfikować treść mojej odpowiedzi, bo i tak do przekazania mam dokładnie to samo. Moze trochę więcej ;)

OOBE...
moja droga ?
A może cel, którefgo podświadomie nie chce sie osiągnąc?
Jestem tak blisko a zarazem tak daleko...
Najgorszy był moment, kiedy czułam, że jestem już tylko swoją świadomością, czułam, ze jestem "gdzieś" i .. po prostu przypomniałam sobie, że jestem w ciele.
i "cofnęłam się do głowy", ze tak to ujmę.

Czasami przechodza mnie mocniejsze wibracje a ja podswiadomie napinam się chcąc je jeszcze wzmocnić..
Ptem wibracje ustają, a ja przez chwilę nieuwagi znów musze rozluźniać ciało.. ale jest nieźle. :)
Czuję, ze moja świadomość opuszcze ciało.. Czuję, ze do osiągnięcia oobe brakuje tak niewiele..
a zarazem tak dużo.
Kontrola tych stanów jest trudna... :)
Moje myśli czesto się rozbiegają... Nie znam się na tym, ale niektóre sa bardzo głębokie i realiztyczne -hipnagogi?

Może powinnam spróbować najpiew podróżować mentalnie ?
samą świadomością ?
Bo LDki też mi za bardzo nie wychodzą..
Ostatnio miałam. ;D Zniechęcona niemocą wyjścia z ciała, odpuściłam i postanowiłam spać. Śniło mi się, ze leżę w łóżku a ktos przyszedł mnie wyciągnąć z ciała. ;D no bosko!.. tylko, ze ja burknęłam "przeciez muszę być zrelaksowana" i odwróciłam się na drugi bok i spałam ;D..
Ciekawe jak cierpliwi są Ci "przyjaciele"..?

Najgorsze, że.. czuję potężną energię, ale materializuje mi się przed oczami tylko on ;/
To chore ufać mu w astralu, kiedy w realu nie mamy juz żadnego kontaktu ;/.
Myślę o nim dobrze, ale bez przesady ;/, nie chce idealizowac go do rangii "mentalnego przyjaciela" no hallo ;/,
A jak na złość. tak bardzo zakodowałam sobie chęć spotkania go w astralu, że móje myśli przybierają jego postać..
Ale, wrr... nie mogę sie tym złościć.
Chciałanbym móc z nim normalnie pogadać i zapytać czy chce mi pomóc w atralu, ale mam jakieś resztki dumy no i nie mam możliwości, gdyż każdy telefon jest odbierany przez Nią. ;D
nie no,.. ona jest całkiem sympatyczną psychopatką ;D -nieważne.

Jestem lekko rozchwiana emocjonalnie i moje uczucia maja zasadniczy wpływ na moje zycie...
No i lubię z nimi igrac ku własnej zagładzie..
Próbowałam sobie wymyślić jakieś zwierze, ktore mnie wyciągnie.. ale wciaz, uparcie, pojawia sie on.
Moze moje myśli po prostu schodza na względnie przyjemne ściezki.. ?

Wibracje się wzmagają, łzy pod powiekami..
nie wiem czemu płaczę..
czuję, ze moja świadomosc jest poza ciałem, ale...
no włąsnie :)
Ale tylko swiadomosc, ktora sie rozprasza i tak w kółko.. :)

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services