Dalszy rozwój powoli ale do celu, z powodu długiego cyklu snu metoda 4+1 po paru próbach idzie póki co w odstawkę (jak nie pośpię 6-7 godzin to w dzień koło 13 mam niezły kryzys w pracy ;p) Za bardzo się nie zmartwiłem bo od dłuższego czasu ćwiczę głęboką relaksacje a do tego ćwiczenia z TMI GE dają naprawdę niezłe efekty. Z każdą próbą cos się zmienia tzn. jestem o jakiś kroczek dalej, wyciągam wnioski co można jeszcze poprawić albo dostrzegam coś czego nie widziałem wcześniej.
Dwie moje próby OBE, 1. Nagrania Gateway Experience które posiadam na pewno nie mają jakości CD ale mniejsza z tym, jednego razu odsłuchuje Advanced Focus 10 (tak jak zwykle po krótkiej drzemce ok. 1-2 godz., po pracy nie mam z tym najmniejszego problemu ;p) i w stanie /uśpione ciało obudzony umysł/ (głęboki relaks) nie wiem co to spowodowało (może jakaś myśl) czuje że jest mi bardzo dobrze. Gdzieś się przeniosłem nic nie ma tylko ja sam ale niefizyczny, tylko pozytywna energia, w myślach wyrażam pragnienie „głębiej, głębiej tak to jest to...” i nagle przebłysk, skrawek utraconej pamięci kim byłem ? a może kim jestem. Sprawa nie jest łatwa do opisania staram się tego nie przejaskrawiać, w każdym razie tak jak bym sobie przypomniał siebie (swoja niezniszczalną energie) trawało to chwile z 15 20 sek.
2. Wczoraj, wiem że wyjście jak się kładziemy spać jest znacznie utrudnione zmęczeniem ale nie oparłem się pokusie spróbowania :) kładę się na plecach ( najlepsza dla mnie pozycja) stosuję technikę z GE i jestem rozuluźniony, pojawia się pierwszy dobrze mi znany etap (żywe dynamiczne obrazy) jakiś na chwilę mnie porywa, wciąga ale szybko się orientuję . Tym razem skupiam się na dźwięku (szum czy słaby pisk coś takiego) który słyszę od jakiegoś czasu przy próbach OBE. Próbuję się do niego dostroić (na różne sposoby) pozwalam aby się zwiększył, wyobrażam sobie dosłownie, że jest on ścieżką na płycie gramofonowej a ja jestem adapterem, przykładam igłę i gra cały we mnie. Jeszcze bardziej się rozluźniam, to jest to pojawiają się lekkie wibracje a ciemność zrobiła się trójwymiarowa (chłonna) starałem się o niczym nie myśleć i jeszcze bardziej rozluźnić, ale nagle całkowita cofa , ślina mi się zebrała i odruch warunkowy -przełknięcie jej kurcze jeszcze się to czasem przytrafia :] (do tego etapu jak narazie doszedłem no opr. próby opisanej wyżej) Próbuję powrócić ale to już nie to samo postanawiam iść spać jeszcze przez moment czuję jak mnie rozpiera energia ale w końcu zasypiam.
To by było na tyle, proszę o jakieś wskazówki co jeszcze mogę zmienić, dołączyć :) Dzięki i Pozdrawiam
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services