Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Wibracje Praktyczne Wskazowki
firmasons
post 06.07.2007 - 09:26
Post #1

OBE Maniak 65
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 94
Dołączył: 03.01.2007
Skąd: Suwałki
Nr użytkownika: 341




Mam problem od pewnego czasu podczas wibracji ze tak powiem nie wiem co robic... tak dostaje wibracji staram sie wyobrazac siebie obok f.c ale mi sie to nie udaje i wibracje staja sie slabsze i ustaja mam tak ostanio codziennie i nie moge z tym nic zrobic...co pomysle o wyjsciu napieram do przodu to one zamiast sie wzmagac traca na sile i wogole zanikaja i faza robi sie bardzo plytka i musze czekac na kolejna probe...



A tak juz na marginesie strasznie mnie wykrzywia podczas tego zjawiska czuje ze jestem wyginany macie tak ?
Profile CardPM
+Quote Post
amaś
post 06.07.2007 - 09:31
Post #2

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 55
Dołączył: 26.06.2007
Skąd: kędzieżyń-koźle
Nr użytkownika: 1391




Mam dokładnie ten sam problem. Nie wiem co robić gdy wibracje już nadejdą.
Budzę się z wibracjami... tym bardziej jestem zdezorientowana..
Potem to już tylko zanikają..
Profile CardPM
+Quote Post
Conchita
post 06.07.2007 - 09:49
Post #3

OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221




Poczekajcie trochę, nie napierajcie, faza musie się pogłębić. Jak co chwilę sprawdzacie, czy już można ruszyć ręką to nie dziwne, że słabną. W większosci przypadków poczujecie, że faza jest tak mocna, że można wyjść. Po prostu wyraźnie zmienia się świadomość.
Profile CardPM
+Quote Post
firmasons
post 06.07.2007 - 09:55
Post #4

OBE Maniak 65
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 94
Dołączył: 03.01.2007
Skąd: Suwałki
Nr użytkownika: 341




Ale mam zupelnie nic nie robic tylko czekac a faza sama sie poglebi ?
Profile CardPM
+Quote Post
Conchita
post 06.07.2007 - 09:58
Post #5

OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221




Dokładnie! Właśnie o to chodzi, że jak zaczynasz coś próbować fizycznie to budzi się ciało, jak włączasz emocje i myślenie mentalne to słabnie faza. Trzeba przeczekać aż poczujesz wyraźną zmianę.
Profile CardPM
+Quote Post
firmasons
post 06.07.2007 - 10:03
Post #6

OBE Maniak 65
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 94
Dołączył: 03.01.2007
Skąd: Suwałki
Nr użytkownika: 341




Dobra dzieki na pewno dzisiaj tego sprobuje...mam nadzieje na kolejne wyjscia ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Kronopio
post 06.07.2007 - 10:20
Post #7

zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444




Dziś miałem podobnie jak wy problemy z wibracjami i ogólnie wyjściem.
Obudziłem się samoczynnie o równiusieńkiej 4.00, zaparzyłem mate, siorbnąłem kilka zalań i po pół godzinie wróciłem do wyra. Otwarłem jeszcze szeroko okno żeby mieć świeże powietrze co jak się okazało nie było dobrym pomysłem z powodu przeszkadzających hałasów z zewnątrz, które były naprawdę nie do wytrzymania. Przyjąłem wygodną pozycję i zacząłem medytować. Po około godzinie mimo uciążliwych hałasów osiągnąłem przyjemny stan absolutnego spokoju. Co prawda głowę co rusz nachodziły mi przeróżne wizje, ale nie niosły ze sobą żadnych uczuć. Owładnięty całkowitą niemocą zacząłem odczuwać wibracje ale nic nie mogłem z nimi zrobić. Upragnione wyjście wciąż było daleko. Postanowiłem wykorzystać ten czas na wpojenie podświadomości pewnych afirmacji. Po około 1.5 godz starań umysł wypełniło mi jasne, złote światło po czym straciłem świadomość. Ocknąłem się już po drugiej stronie. Była zima, spadł świeży śnieg a ja starałem się o "wyjście" (niejako już z przyzwyczajenia) czekając na przyjaciela w samochodzie. Naraz uświadomiłem sobie, że cała sytuacja ma miejsce w astralu i od razu wywiało mnie przez półotwartą szybę w powietrze. Świadom płytkości fazy starałem się usilnie powrócić na ziemię ale zamiast tego leciałem wciąż wyżej i wyżej. Z tej wysokości rozpościerał się przepiękny widok na nowoczesny obiekt sportowy jaki być może zostanie w niedalekiej przyszłości wybudowany gdzieś w Polsce. Wróciłem do ciała. Postanowiłem nie rezygnować i odbić się powtórnie. Niestety kolejny raz nie potrafiłem wykorzystać pojawiających się wibracji. Ze złością i determinacją jeszcze przez około godzinę starałem się o fazę. Nic się nie wydarzyło. Na domiar złego pod koniec zacząłem odczuwać silny ból w nodze przypominający wiercenie. Od razu przypomniałem sobie opis Zbyszka. Po chwili ból stał się nie do wytrzymania i musiałem odpuścić. Byłem wściekły. W czasie ponad trzygodzinnej próby kilko sekundowe wyjście. Trudne jest życie obemaniaka.

Purple Cat dzięki za wybranie mojej nazwy. Rzeczywiście OOBEZNANI przez 2 oo brzmi nawet lepiej. Polecam się na przyszłośc(:
Profile CardPM
+Quote Post
Angello
post 06.07.2007 - 14:23
Post #8


Guests








Kiedy pojawiają sie wibracje ja staram się wstać, albo myśleć o tym, że chce latać(myśl taka powinna pojawić się jako PIERWSZA - żadnych myśli w stylu: "o wibracje, jak fajnie, co by teraz zrobić, itp.). Nie czekam, aż wibracje się wzmocnią, bo przez około 2 tyg codziennych wibracji i czekania nic się nie wydarzyło. ALE.. osobiście wydaje mi się jednak, że Conchita ma racje. Być może nie udawało mi się zwiększyć wibracji, bo byłem za słabo skoncentrowany, przez co świadomość mnie opuszczała. Sam nie wiem..
+Quote Post
anula
post 06.07.2007 - 16:03
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 181
Dołączył: 29.06.2007
Skąd: ni stąd, ni zowąd
Nr użytkownika: 1413




CYTAT(Angello @ 06.07.2007 - 15:23) *
. Być może nie udawało mi się zwiększyć wibracji, bo byłem za słabo skoncentrowany, przez co świadomość mnie opuszczała. Sam nie wiem..


Wydaje mi sie - ale to tylko przypuszczenie - że to sposob koncentrowania waży głównie na tych nieudanych próbach wyjscia. Za kazdym razem gdy "odpuszczam" swoja standartowa koncentracje robie jakis mały krok w przód. Mam wrazenie ze tu nie tyle skupienie i koncentracja na celu pcha do przodu ale swoista gotowość-bez uczestnictwa swiadomosci(takiej jak ją znamy) W koncu to tego mamy sie nauczyc - przeniesc swiadomosc w nowy nieznany nam obszar. :) Moze tu chodzi własnie o wylaczenie tego co znamy, i tu w praktyce najciezej-bo nie wiemy czy przeskakując do tych nowych obszarów nie stracimy pamięci tego co sie dzieje. Mozliwe ze to tylko podswiadome lęki przed czyms nieznanym broni przejscie swiadomosci ze znanych struktur, umysł może broni sie przed utratą cennego pasażera ;) Moze tu trzeba oswoić to "nie wiem" to "nie-znane" w końcu chyba mozemy zaufać tym, którzy wyleźli :) gdyby byly jakies niebezpieczenstwa wynikające z tego "wychodzenia" ze starych struktur to by nas ktoś uprzedził? np. Darek ;) A tak wydaje sie ze kierunek jest tylko jeden! ;)

Tak sobie tylko myślę na głos. :)
Profile CardPM
+Quote Post
set.h
post 06.07.2007 - 21:47
Post #10

instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224




Słuchajcie Conchity bo ma rację. Tyle wyjść a problem mam często taki sam. Pierwsze lekkie wibrackie i dre jak opętany byle szybciej do astrala i niestety klapa. Ale wyczuc ten moment za 100% swiadomością jest ciężko. Idealnie jak wibracje rozbudzają i czujemy lekkie oderwanie. Wystarczy wtedy tylko wstać :D.
Mimo ze człowiek się wydaje powykrzywiany na wszystkie strony to jest się jeszcze i tak za silno związanym z ciałem. Ja próbuję wtedy się kołysać z coraz większą amplitudą. Ale efekty też są różne.
Profile CardPM
+Quote Post
Conchita
post 07.07.2007 - 11:20
Post #11

OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221




CYTAT(anula @ 06.07.2007 - 17:03) *
Mam wrazenie ze tu nie tyle skupienie i koncentracja na celu pcha do przodu ale swoista gotowość-bez uczestnictwa swiadomosci(takiej jak ją znamy)


Dobrze kombinujesz Anula! Te wszystkie techniki są fajne, ale służą do momentu wywołania wibracji. Potem leżymy jak deska w maksymalnym rozlużnieniu i czekamy w stanie gotowości z wyłączonym umysłem i emocjami.

Seth: no tak, ten moment zmiany nie musi być taki 100% oczywisty jeśli przejście jest łagodne, można nie załapać. Ale w efekcie przed wyjściem świadomość jest odczuwalnie inna w porównaniu z fizyczną.
Profile CardPM
+Quote Post
czarnamewa
post 30.07.2010 - 09:32
Post #12

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 7
Dołączył: 01.05.2009
Nr użytkownika: 7064




Słuchaliscie albo czytaliscie Darka Sugiera, on gdzies napomknal o tym ze WCALE NIE TRZEBA NIC ROBIC, wystarczy sie dostroic i czekac i czekac, moze jak pojawia sie wibracje to je obserwowac a jak nastapi moment do wyjscia to samo nas wyrzuci z ciała - moze tak być ??

Bo ja mam to samo, moja 1 proba byla najowocniejsza, najszybciej sie zrelaksowałam, potem te wibracje i nawet cos slyszalam w uszach, a potem to moze juz za bardzo napieram na wyjscie i fazy mi sie splycaja, np sa wibracje, czekam proboje je przesuwac, nie udaje mi sie, i zanikaja, znowu sie pojawiaja, no to moze inna metoda z tymi kontami co mowil monroe ale te wibracje sa wg mnie u mnie podatne jak sie na nich skupiam i probuje cos z nimi robic to zanikaja

WIEC MOZE WYWOLAC WIBRACJE I CZEKAC I CZEKAC I NIC NIE ROBIC?? Czy taka metoda rowniez przyczyni sie do wyjscia ?? Bo Darek wspomnial ze wcale nie koniecznie trzeba "cos" robic
Profile CardPM
+Quote Post
tofik
post 30.07.2010 - 10:35
Post #13

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 58
Dołączył: 05.05.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7928




Ja czasem nic nie robie :)... btw dzięki takim osobom jak Ty, wiem że to forum przynajmniej 3 lata już istnieje :)
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 30.07.2010 - 15:44
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




A ja nie mam wibracji :(
Profile CardPM
+Quote Post
czarnamewa
post 30.07.2010 - 20:40
Post #15

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 7
Dołączył: 01.05.2009
Nr użytkownika: 7064




Dzisiaj była kolejna próba, mam problem z wstawaniem w nocy (albo ciezko mi sie przebudzic, a potem juz nie jestem spiaca (jesli sie przebudze)) wiec zaczelam trenowac pod wieczor, dzisiaj 7 wieczor, relaks dosc dlugi, i potem ja mam takie uczucie hm, jakbym czula w glowie swoj puls, i to jest takie odczucie pulsu ktore jakby odczuwam calym ciałem, juz myslalam ze to sasiad basy wlaczyl glosno, no ale to chyba moj puls, czekam czekam i nagle inaczej sie poczułam, naszły te wibracje, były to takie silne wibracje, takie cos jak ten moj puls tylko duzo szybsze, i mocne, tak az mialam wrazenie ze mi to powieki otwiera, no i zaczelam sie na nich skupiac,,, typu wow ale to mocne itp no i przeszły .... potem juz nie udało mi sie dojsc do tego stanu.
Dziwne, bo one sa u mnie dosc mocne, tak jakbym miala wrazenie ze mnie cos uderza z prawego boku, i ma mnie wywalic na lewy... i trwaja kilka sekund

Mozecie opisac swoje wibracje- pisze do osob ktore wychodza?
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 30.07.2010 - 20:56
Post #16

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Moje wibracje przypominały uczucie jak nieraz ścierpnie noga albo ręka tylko, że całe ciało tak ścierpło:) To "ścierpnięcie" ciała było bardziej intensywne, po prostu wibrowało, drgało.

Nie wiem jak jest, było u innych, ale kiedy byłem poza ciałem to czułem, że ciało fizyczne dalej wibruje...ciekawe uczucie. Przestałem wibrować, kiedy po jakimś czasie wróciło mnie do cielska.
Profile CardPM
+Quote Post
puzon
post 26.08.2010 - 10:25
Post #17

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 28
Dołączył: 20.08.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 8079




/jw

Dokładnie uczucie takiego cierpnięcia, wtedy się mówi że mrówki chodzą, ale muszę przyznać, że jest to bardziej intensywniejsze :), ja jak na razie mam za sobą dwie próby, za każdym razem mam wibrację (ostatnio spróbowałem położyć się po wybudzeniu odwrotnie niż jak śpię i powiem, że wibrację przyszły po kilku minutach) a i zawsze mam takie wrażenie, że jak są wibrację to tak jakby mnie ktoś za stopy do góry lekko unosił :]
Dziś kolejna próba i kolejne doświadczenia:]

pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
Amras84
post 26.08.2010 - 21:41
Post #18

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649




Ehh te wibracje. Stan mrowienia daję radę wywołać w zasadzie "na zawołanie" i to będąc zupełnie przytomnym i np. pisząc tego posta. Mogę to zrobic dla konkretnej kończyny lub całego ciała. Ponadto potrafię wywoła na zawołanie gęsią skórkę :P Jednak jak praktyka wykazała nijak mi sie te "zdolności paranienormalne" nie przydają przy próbach wyjścia. No może troszke szybciej osiągam stan wyciszenia. Za to dwa razy odczuwałem chyba te wibracje o które chodzi. To nie było mrowienie tylko efekt jakbym leżał na telepoczącym się jednostajnie łóżku. I powiem szczerze że chociaż było to ciekawe doznanie to jednak bardzo intensywne i mało przyjemne (chociaż nie bolesne). Szczerze to pojawienie sie wibracji odbieram jako skutek uboczny moich prób i nigdy ich nie oczekuję.
Profile CardPM
+Quote Post
SYNHRO
post 01.10.2010 - 15:24
Post #19

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 20
Dołączył: 24.09.2010
Nr użytkownika: 8121




W moim przypadku odczucie jest takie jakbym miał całe ciało w ogniu ale co dziwne to wcale nie boli. Nawet mam wrażenie , że jest to przyjemne, Unoszę się trochę i wracam to tyle...
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic