oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Paraliż Senny-film
chemiq12
post 17.10.2010 - 20:45
Post #1


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 20

Notatnik


Polecam film w całości wrzucony na GoogleVideos - http://video.google.pl/videoplay?docid=-4404415361043892859#

Mimo że troche zbajerowany śmieszącymi mnie wstawkami mającymi wywołać momenty grozy jak np kosmici przy łóżku "ofiary" to i tak jest warty polecenia.

Film jest o paraliży sennym przedstawianym w niektórych kulturach. Chodzi o to że podczas paraliżu sennego "ofiary" "demonów" mają wrażenie i są pewne że wtedy nie śnią że ktoś ściska im klatkę piersiową. Nazywają to zmorą nocną, a ryciny przedstawiające diabła ściskającego/duszącego śniącego pojawiały się już wiele setek lat temu. Np:http://gwiazdy.com.pl/images/46_00/6zmora.jpg

Zajebiście uderza fakt że opisy osób które doświadczyły atak zmory nocnej są bardzo podobne. Więc ciężko podejrzewać że jest to zwykły sen. Swoją droga zastanawia mnie fakt że w dwóch w życiu sytuacjach kiedy doświadczyłem praliżu sennego nic takiego nie miało miejsca...

Pozdrawiam, chemiczny !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
4 Dzięki chemiq12 za ten przydatny wpis:
Amras84, braciakmatrix, DawidTHAW, EverDream
lordini
post 17.10.2010 - 21:17
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 842

Notatnik


tez na poczatku myslalem ze to diabel, ale pozno jest, nie strasz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki lordini za ten przydatny wpis:
DawidTHAW
Zielarz Gajowy
post 17.10.2010 - 21:25
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4406



Ze zmorami miałem "przyjemność" spotkać się dwa razy. Pierwsza zmora zaatakowała mnie podczas snu, kiedy to otworzyłem oczy i zobaczyłem, że leżę w krypcie a obok mnie, przede mną w trumnach leżą inni. Nade mną po całej krypcie latały właśnie zmory i w pewnym momencie jedna z nich dopadła mnie i chwyciła za gardło. Dusiła dopóki nie włożyłem pomiędzy jej szpony swoje ręce i jakby odrzuciłem budząc się ze sporą zadyszką. Od tamtej pory senne panny zmory dają mi spokój. Zmora ma płeć?

Ale inna zmora (chyba zmora) była lepsza bo wracając z pasterki jakaś duszyczka musiała urwać się z cmentarzyka obok wiejskiego kościółka i doszła za mną do chaty moich starych, gdzie nocowałem. Położyłem się spać na plecach i kiedy zacząłem przysypiać coś szarpnęło mnie za ramię i znalazłem się na boku. Sytuacja ta troszkę mnie zaniepokoiła, ale wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z tego co będzie dalej. Z boku położyłem się znowu na plecach i kiedy przysypiałem to coś szarpnęło mnie za drugie ramię i znalazłem się na drugim boku. Wtedy przyznam szczerze przestraszyłem się bo to nie było zbyt normalne i do tej pory nic takiego mi się nie przytrafiło. No dobra pomyślałem zobaczymy co dalej. Z powrotem na plecy, przysypiam i znowu za to pierwsze ramie i szarpnięcie i jestem na boku. Wtedy już byłem ostro przestraszony i postanowiłem się pomodlić...jak trwoga to do Boga?:) Pomodliłem się i dziadostwo dało mi spokój.

Filmu póki co nie oglądałem i nie wiem czy jakoś pokrywa się z moimi przeżyciami, ale te fizyczne szarpnięcia były i są dla mnie zagadką co to mogło być? Ktoś oczekiwał pomocy czy robił sobie jaja?

Od tamtej pory chodzę do kościoła po wodę święconą i piję kielonka przed zaśnięciem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Amras84, chemiq12, Rasta Reggae Man
Freddy K
post 17.10.2010 - 23:04
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 293

Notatnik


Kiedyś też się bałem paraliżów, nawet dziś jak sobie przypomnę te nocne przeżycia, to ciarki mnie przechodzą, chociaż wiem, że paraliż senny jest powszechnym zjawiskiem fizjologicznym występujących w czasie zasypiania, a nie nawiedzeniem przez jakąś tam zmorę czy spotkaniem z ufoludkami. Zwykle jest tak, że jeśli się śpi na plecach, na wznak to jest prawie pewne, że będzie się mieć paraliż. Paraliż senny, omamy hipnagogiczne, OOBE - to zjawiska bardzo ze sobą związane.
http://www.paranormalium.pl/senny-koszmar-...37,artykul.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Astral Parsley
post 18.10.2010 - 13:49
Post #5


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 21



Astral Parsley leżał już w swoim łóżku i przygotowywał się do snu- tak jak robił to każdego wieczoru. Nie wiedział jednak, że ta noc nie będzie taka zwyczajna...

Po ułożeniu głowy na wygodnej poduszce i opatuleniu się cieplutką pierzynką zaczął powoli oddalać się w pociągu do krainy snów. Coś jednak zatrzymało ową lokomotywę, a biednego Parsley'a wysadzono na peronie. Był bardzo zdezorientowany lecz zachował spokój. Po dłuższej chwili otworzył oczy i zdał sobie sprawę, że nadal leży w swoim łóżku: "Je*ane PKP- muszę się wyspać, bo jutro do szkoły na 7, a tu znowu jakieś problemy"- pomyślał sobie nasz bohater. Postanowił wstać i udać się do okna w celu obejrzenia pełni księżyca i zapaleniu papierosa, lecz jego ciało ani rusz !!! Próbuje ruszyć prawą nogą-nic, lewą ręką- znowu nic ! Tak się nasz biedny bohater przekomarzał, aż w końcu dał za wygraną.

Leżąc sobie i myśląc co tu dalej robić spostrzegł coś naprawdę dziwnego- 3 postacie od których biła słaba, mleczna poświata zaczęły przenikać przez ściany do jego sypialni- Astral był w tej sytuacji totalnie zdezorientowany.
Nie wiedział, czy owi przybysze są tylko tworami jego wyobraźni czy może duchami- czy są nastawieni pozytywnie czy negatywnie.
Zdołał wydusić z siebie tylko krótkie "o k*rwa". Postacie lewitując sobie w najlepsze po pokoju mieli w dupie, że ktoś na nie patrzy. Po dłuższej chwili obniżyły swój wdzięczny lot w stronę Parsleya który tym razem zdołał wydusić z siebie o wiele więcej "#%$*#^ $*#&&$ #$&....".

Przybysze zainteresowali się bezwładnym ciałem i zaczęli delikatnie muskać je swoimi członkami. Dla Astrala było to uczucie bliskie porażeniem prądem o małym natężeniu (dość przyjemne). Duchy były coraz bardziej natarczywe, aż w końcu jeden zaczął ściskać jego nogę, drugi ramie a trzeci napierał na jego brzuch. Było to nie do pomyślenia ! Parsley wpadł w histerie. Wydawało mu się jakby całe jego ciało przeszywał prąd, jego ręce siniały z zimna a płuca nie mogły zrobić choćby najmniejszego wdechu który w obecnej sytuacji mógł uratować mu życie. W ostatnim akcie rozpaczy zaczął krzyczeć w myślach do owych postaci "zaraz mnie zabijecie"- sądząc, że one poprostu nie wiedzą co robią... Nie przeliczył się nasz bochater: postacie w jednej chwili puściły go, zawibrowały mocnym światłem i w pośpiechu oddaliły się przez sufit...

Jeszcze nie doszedłszy do siebie Astral Parsley wstał z łóżka ciężko dysząc, podszedł do okna i wyglądając przeznie zastanawiał się nad całą sytuacją- co to kurwa było ???

Opowieść z życia wzięta :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Astral Parsley za ten przydatny wpis:
chemiq12, damcik1995, Luciusz
Freddy K
post 18.10.2010 - 20:29
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 293

Notatnik


Ja nie wiem, tyle ludzi na forum pyta się, jak mieć OBE, jaka technika najlepsza itd, aż do znudzenia, a kiedy już są bardzo blisko, gdy są "porażeni" sennym paraliżem, to mają to w dupie i próbują się jak najszybciej obudzić, zamiast wykorzystać okazję, i sobie "wyjść poza ciało".

To wcale nie jest trudne. To tak na prawdę najprostsza ze wszystkich metoda na OBE. Właściwie to nie jest jakaś specjalna metoda, ale jest skuteczna. Nie ma prostszej. W stanie odrętwienia, na granicy snu i jawy, gdy nie możesz się ruszyć, a twoje zmysły są wyłączone, mając zachowaną świadomość, często pojawiają się wizję, omamy, np. widzisz swój pokój, a w nim różne postacie. To twoja wyobraźnia, która pracuje na pełnych obrotach.

A więc, gdy masz paraliż, nie panikuj! Olać strach. Masz zamknięte oczy, a mimo to widzisz pokój? To masz jeszcze lepiej, bo to twój najbliższy punkt orientacyjny. Będzie ci łatwiej poruszać się w czasie OBE. Teraz tylko potrzebna jest twoja wola. Chcesz OBE, chcesz wyjść? To zrób to gdy będziesz miał paraliż, i olej zmory, duchy i inne potwory - nic ci nie zrobią, bo to twory twojego umysłu. Za pomocą myśli "oddzielisz" się od ciała.

Jak mieć w nocy paraliż? Jak napisałem w poprzednim poście, przytrafia się nam zazwyczaj, gdy śpimy w pozycji, w której trudno nam zasnąć, np. na plecach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Freddy K za ten przydatny wpis:
chemiq12, Login031, Luciusz
Astral Parsley
post 19.10.2010 - 10:59
Post #7


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 21



Freddy jak najbardziej popieram twoje zdanie :) Swoją przygodę którą opisałem wyżej miałem około 2 lat temu (wtedy jeszcze nie wiedziałem o OOBE) dlatego spanikowałem. Trudno dziwić się innym którzy jeszcze nie mają odpowiedniej wiedzy- leżysz sobie na łóżku, nagle drętwiejesz, jakieś demony cię otaczają, a ja jedyne w tym momencie czego pragnę to wydostać się ze swojego ciała (tzn. umrzeć- dla zwykłego szaraka) i iść w ich kierunku ??

Oczywiście należy wykorzystywać takie okazje gdy się nadarzą, ale ja wole sam je sobie stwarzać- każdy może się tego nauczyć ! Wystarczą chęci i trening (niestety większość ludzi są zbyt leniwi :C )
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 19.10.2010 - 14:05
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 321



Wszyscy Ci podróżnicy deklarujący chęć wyjścia z ciała i płaczący czemu im to nie wychodzi w pewnym momencie natrafiają na to czego sami tak bardzo chcieli i nagle okazuję się, że nie są już tak zdeterminowani jak przedtem. Strach przed nieznanym to wspaniała pożywka dla wyobraźni, która w stanie paraliżu (i nie tylko) nie ma granic i staję się rzeczywistością. Mi się zdaję, że to taki test przed, przed wychodzeniem, takie małe demo tego co możemy spotkać poza. Dla ludzi niezdecydowanych, nie dość zmotywowanych itp. okazuję się ostateczną granicą, przez którą pewnie nigdy świadomie nie przebrną.

@Astralna Pietruszka
Fakt, że najlepiej samemu stwarzać okazję, jednak noc jest długa i nie wykorzystywać tego co samo przychodzi jest po prostu marnotrawstwem, pomijając już sam fakt, że świadome wyjście od początku do końca jest 1000x trudniejsze niż wyskoczenie z ciała za pomocą spontanicznego paraliżu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Astral Parsley
post 20.10.2010 - 09:59
Post #9


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 21



Sądzę, że tego strachu nie da się pokonać za pierwszym razem... Każdy najpierw się cofnie, ale powoli- w miarę kolejnych wyjść dojdzie się do momentu w którym pokona się wszelkie lęki i ruszy w górę...

Tak świadome wyjście jest trudniejsze, ale czekać na spontaniczne wyjście można miesiącami i to bez efektów... Naprawdę zaawansowani obemaniacy mogą wyjść za każdym razem gdy chcą dlatego, że wyćwiczyli sobie pewne techniki, które teraz weszły im w nawyk i nawet nie muszą się specjalnie skupiać żeby wyjść.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Astral Parsley za ten przydatny wpis:
Rasta Reggae Man
TyHu
post 21.10.2010 - 14:55
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 473

Notatnik


Miałem też kilka paraliżów sennych jeden rano i z cztery w nocy z niektóry udało mi się wyjść z ciała ale na krótko i do dziś nie wiem czy było to OOBE bo obraz był tak niewyraźny można było zobaczyć kontury mebli i okna.Nie udało mi się dalej wyjść niż poza okno, od razu mnie cofało. W nocy wchodzeniu w paraliż towarzyszył szum albo jakiś pisk i przez ciało jakby taki prąd przechodził ale nic nie było widać dopiero przy próbie wychodzenia obraz się pokazywał.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rasta Reggae Man
post 07.01.2011 - 17:12
Post #11


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 41

Notatnik


Okrągły miesiąc temu , również bałem się zmor i innych wytworów mojej wyobraźni , ale to nie powstrzymało mnie przed próbami wyjścia z ciała. Naprawdę przychodził wieczór i za oknem było ciemno , a ja bałem się pójśc do toalety . Może wydawac się to śmieszne , ale pomimo strachu nie odpuściłem i teraz miałem 2 wyjścia i kilka LD . Zachęcam do czytania mojego notatnika.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Saint_Jimmy
post 26.03.2011 - 13:56
Post #12


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 7



heh a co ja mam powiedzieć ;)
Pierwszy paraliż miałem kilka lat temu po obejrzeniu w nocy "Egzorcyzmów Emily Rose" to dopiero był odlot :P
Od tego momentu zacząłem sie tym bardziej interesować i skończyło sie na tym że umiem sam wprowadzić sie w ten stan ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
radzik21
post 12.04.2011 - 11:42
Post #13


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 2



Ja często miałem paraliż w wieku 5-8 lat, otwierałem oczy nad ranem i nie mogłem się ruszyć z łóżka, widziałem różne postacie przy nim stojące. Ostatnimi czasy miałem 2 miesiące temu i chyba znalazłem źródło dlaczego tak się u mnie dzieje. Przez ostatnie pół roku pracowałem na całodobowej stacji gazu, więc na nockach gdy był mały ruch spało się na czuwaniu do tego doszedł nie regularny sen, wcześniej też tak miałem jak dojeżdżałem pociągiem do pracy i w nim przysypiałem. Budziłem się później w "swojej głowie" wmawiałem sobie tylko spokojnie ale i tak strach był zawsze większy. Pracę zmieniłem objawy przeszły, teraz przed każdym spaniem wmawiam sobie że mogę spać do rana bez przeszkód i działa, muszę tak robić może to trochę śmieszne, ale jestem od 2 miesięcy sam w domu, bo żona za granicą, więc kto mnie wybudzi w razie czego? Co do filmów to nie mogę oglądać rzeczy w stylu Paranormal Activity, Emily Rose czy Egzorcysta. Horrory z flakami przełykam bezproblemowo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park