Proces oddzielenia
Po osiągnięciu kontroli nad stanami relaksacji i wibracji, będzie ci
potrzebna pewna dodatkowa umiejętność. Możliwe, iż zdobyłeś ją już w trakcie
robienia poprzednich ćwiczeń, jednak nie od rzeczy będzie tu wspomnieć
o niej jeszcze raz.
Umiejętność ta, to kontrola myśli. W stanie wibracji jesteś niezwykle
podatny na wszelkie myśli, zarówno zależne od twojej woli jak i zupełnie
przypadkowe, które pojawiają się w umyśle. Dlatego też niezmiernie ważną
rzeczą jest osiągnięcie stanu "bez myśli" lub przynajmniej koncentracji
tylko na "jednej myśli". Wystarczy, że przez twoją głowę przemknie jedna
zabłąkana myśl a reagujesz na nią natychmiast, w dodatku często w niepożądany
sposób. Obawiam się jednak, że nikt nie jest całkowicie wolny od tego
rodzaju myśli. Przynajmniej ja nie jestem, czym zapewne tłumaczyć można
wiele nieprzewidzianych podróży do miejsc i ludzi, których nie znam. Być
może jest to powodowane istnieniem nieznanych mi myśli, które do tej pory
tkwiły w podświadomości.
Mając to na uwadze, pierwsze oddzielenie się od fizycznego ciała należy
ograniczyć zarówno w czasie, jak i zakresie. Poniższe wskazówki pomyślane
zostały jako techniki orientacyjne i adaptacyjne umożliwiające oddzielenie
się od ciała bez niepotrzebnych lęków i obaw.
Wydłużanie kończyn. Zadaniem tej techniki jest zapoznać cię ze specyfiką
Drugiego Ciała, jednakże bez pełnego oddzielenia. Po osiągnięciu stanu
relaksu i wibracji zacznij ćwiczyć ręce. Jest to bardzo ważne doświadczenie,
gdyż stanowić będzie pierwsze potwierdzenie istnienia Drugiego Ciała.
Wyciągnij jedną rękę w kierunku jakiegoś przedmiotu, który jest poza jej
zasięgiem. Sięgnij po ten przedmiot nie poruszając ręką ani w górę ani
w dół, nie unosząc jej ani nie opuszczając. Innym wariantem tej techniki
jest wyciąganie dłoni i ramienia w taki sam sposób, ale nie w kierunku
przedmiotu, lecz po prostu przed siebie.
Kiedy wyciągasz rękę w ten sposób i nic nie czujesz, wysuwaj dłoń dalej,
zupełnie jakbyś rozciągał ramię, dopóki nie natkniesz się na jakiś przedmiot.
Jeżeli się tak stanie, zbadaj dokładnie dłonią kształt tego przedmiotu.
ZnajdĽ wszystkie pęknięcia, załamania i inne charakterystyczne szczegóły,
tak abyś póĽniej mógł je zidentyfikować i skonfrontować z rzeczywistością.
W tym momencie nie będziesz doznawał żadnych nadzwyczajnych uczuć. Zmysły
będą reagować tak, jakby dotykała tego przedmiotu twoja fizyczna dłoń.
To pierwszy test. Po zapoznaniu się z badanym przedmiotem wyprostuj dłoń
i naciśnij go końcami palców. Początkowo wyczujesz opór. Pchnij palcami
odrobinę mocniej i łagodnie staraj się przezwyciężać opór jaki wyczuwasz.
Po chwili twoja dłoń będzie się wydawała przenikać przez przedmiot. Naciskaj
dalej, aż do momentu kiedy dłoń przejdzie przez przedmiot na wylot i napotka
następny. Zidentyfikuj ten drugi dotykiem. Potem ostrożnie wycofuj dłoń
aż poczujesz, że znalazła się na "swoim" miejscu.
Zakończywszy ćwiczenie zmniejsz wibracje. Najlepszym sposobem na to jest
próba delikatnego poruszenia ciałem fizycznym. Pomyśl o ciele i otwórz
oczy. Następnie przywróć do życia poszczególne zmysły.
Kiedy wibracje znikną całkowicie, poleż jeszcze przez kilka minut nieruchomo.
Potem wstań i porównaj to co odbierałeś dotykiem, z tym na co skierowana
była twoja ręka kiedy leżałeś. SprawdĽ szczegóły zarówno pierwszego, jak
i drugiego badanego przez siebie przedmiotu. Specjalną uwagę zwróć na
szczegóły, których nie mogłeś widzieć z daleka. Dotknij przedmiotu i porównaj
obecne doznania z poprzednimi.
Zbadaj drugi przedmiot w podobny sposób. W trakcie ćwiczenia mogłeś nie
być świadomy, w jakiej pozycji w stosunku do wyciągniętej ręki znajdował
się ten drugi przedmiot. SprawdĽ go teraz. To bardzo ważne. Czy pomiędzy
wyciągniętą ręką i pierwszym a drugim przedmiotem można przeprowadzić
linię prostą'? Czy pierwsza rzecz, której dotykałeś znajduje się w takiej
odległości, że absolutnie nie mogłeś jej dosięgnąć bez zmiany pozycji
ciała? Czy wszystkie detale - szczególnie te drobne - zgadzają się? Porównaj
w ten sam sposób drugi przedmiot.
Jeśli wszystkie szczegóły zgadzają się, oznacza to, iż odniosłeś swój
pierwszy sukces. Jeśli nie, powtórz ćwiczenie jeszcze raz. Jeżeli potrafisz
kontrolować stan wibracji, to w końcu musi ci się udać.
Istnieje jednakże ćwiczenie o mniejszej skali trudności. Połóż się na
plecach i trzymając ręce wzdłuż ciała lub założone na piersiach, wytwórz
stan wibracji. Następnie unieś ręce powoli do góry i nie patrząc na nie,
zetknij razem palce dłoni. Zrób to w sposób zupełnie niewymuszony, abstrakcyjny
niejako, lecz pamiętaj o wrażeniach zmysłowych dotyku. Kiedy złączyłeś
już dłonie nad klatką piersiową, spróbuj je zobaczyć nie otwierając oczu.
Jeżeli podniosłeś je stosunkowo łatwo, to zobaczysz zarówno ręce rzeczywiste,
jak i te należące do Ciała Drugiego. Pierwsze będą leżały wzdłuż ciała
lub założone na piersiach, natomiast doznania zmysłowe płynąć będą z twoich
niefizycznych rąk uniesionych nad rzeczywistym ciałem. Powtarzaj to ćwiczenie
wielokrotnie, aż do momentu, w którym będziesz całkowicie pewny, że poruszasz
nie rękami fizycznymi, ale czymś innym.
To ważne, aby twoje "inne" ręce powróciły na swoje miejsce zanim skończy
się stan wibracji. Wprawdzie niespełnienie tego warunku nie grozi jakimiś
poważniejszymi konsekwencjami, niemniej jednak lepiej żebyś na początkowym
etapie eksperymentów nie podejmował żadnego ryzyka.
Techniki oddzielania. Najprostszą metodą oddzielenia od ciała fizycznego
jest sposób, polegający na "wywindowaniu" się z niego. Celem nie są tu
podróże do odległych miejsc, lecz stopniowa adaptacja do nowych warunków.
Dzięki niej sprawdzisz jak czujesz się w Drugim Ciele oraz w jaki sposób
odbierasz w tym stanie najbliższe otoczenie, np. własny pokój. Twoim pierwszym,
prawdziwym doświadczeniem będzie zidentyfikowanie i zbadanie nowych, nieznanych
ci do tej pory punktów odniesienia.
Lepiej aby twoja pierwsza próba zupełnego oddzielenia się od ciała przebiegała
w świetle dnia. Zastanów się przy jakim oświetleniu pokoju będziesz czuł
się najpewniej i stwórz sobie takie warunki. Postaraj się jednak, o ile
to możliwe, nie używać światła elektrycznego.
Przystępując do ćwiczenia wprowadĽ się w stan wibracji a następnie utrzymuj
całkowitą kontrolę nad swoim procesem myślowym. Jakaś niepożądana
myśl może zaprowadzić cię poza obszar pokoju, a na razie powinieneś w
nim pozostać. Myśl o tym, że stajesz się coraz lżejszy, że płyniesz ku
górze, i o tym jak bardzo przyjemnie byłoby tak płynąć. Cały czas myśl,
że takie unoszenie się jest niezwykle przyjemne - to bardzo ważne. Jeżeli
uda ci się utrzymać tylko ten rodzaj myśli, wówczas oddzielisz się od
ciała i łagodnie uniesiesz w górę. Być może nie uda ci się to za pierwszym
czy drugim razem. Jest jednak całkowicie pewne, że o ile wykonałeś wszystkie
poprzednie ćwiczenia to musi ci się udać.
Inną metodą jest technika "rotacji", o której wspominam we wcześniejszych
rozdziałach tej książki. W okolicznościach podobnych do poprzednich staraj
się powoli obrócić, zupełnie tak samo jak robisz to przed zaśnięciem.
Nie pomagaj sobie rękami czy nogami. Zacznij od obrotu górnej części ciała
- głowy i ramion. Staraj się robić to jak najwolniej, łagodnie ale stale
napierając. Jeżeli będziesz to robił zbyt gwałtownie, możesz się pogubić
i poczujesz się jak belka, która kręci się w wodzie dokoła swej osi. Zjawisko
mogłoby wywołać lekki niepokój, bowiem może się zdarzyć, iż stracisz wszelkie
punkty orientacyjne. Wróć wtedy do ciała fizycznego przez nakazanie ruchu
w przeciwnym kierunku.
Łatwość z jaką zaczniesz się przekręcać nie czując oporu ani ciężaru
będzie dla ciebie sygnałem, że zacząłeś się odłączać. Przekręcaj się powoli
dalej, dopóki nie poczujesz, że przekręciłeś się o 180° (tzn. jesteś teraz
twarzą w twarz ze swoim ciałem fizycznym). To dość niesamowita pozycja.
Obrót o 180° to po prostu dwa obroty po 90°, jest to więc dość łatwe do
osiągnięcia.
Kiedy znalazłeś się już w pozycji odwrotnej, zatrzymaj dalszy ruch rotacyjny
po prostu myśląc o tym. Potem bez wahania pomyśl o popłynięciu ku górze
oddalając się w ten sposób od ciała fizycznego. Jeżeli udało ci się uzyskać
przedtem stan wibracji, sukces jest pewny.
Z obu wymienionych technik pierwsza powinna być stosowana przed drugą.
Kiedy sprawdzisz już obie, wybierz tę, która bardziej ci odpowiada.
Oswajanie się z najbliższym otoczeniem. Gdy odniosłeś już sukces w oddzieleniu,
bardzo ważne dla dalszych ćwiczeń jest zachowanie pełnej kontroli, którą
wydaje się zapewniać jedynie bezpośrednia bliskość ciała fizycznego. Niezależnie
od tego co myślisz i czujesz, trzymaj się w jego pobliżu.
Ostrzeżenie to nie wiąże się z żadnym znanym niebezpieczeństwem. Chodzi
po prostu oto abyś krok po kroku oswajał się z nowymi warunkami, dzięki
czemu będziesz w stanie dostrzegać co się wokół ciebie dzieje. Niekontrolowane
podróże mogą na tym etapie wywołać poczucie zagrożenia, co spowoduje,
że będziesz musiał zaczynać wszystko od początku. Proces aklimatyzacji
psychicznej przebiegać będzie w zupełnie inny sposób niż wszystkie twoje
dotychczasowe doświadczenia życiowe. Stopniowa adaptacja przyniesie ci
spokój umysłu i zapewni poczucie bezpieczeństwa.
Na tym etapie najważniejszym ćwiczeniem staje się powrót. Po oddzieleniu
utrzymaj dystans około jednego metra od ciała i unoś się łagodnie nad
nim. Nie próbuj wtedy poruszać się w bok lub dalej w górę. A skąd masz
wiedzieć jak daleko znalazłeś się od ciała? Otóż, znowu sam to wyczujesz.
Twoje widzenie jest w tej chwili równe zeru. Nauczyłeś się nie otwierać
oczu i niech tak na razie zostanie. Pozostawaj blisko ciała fizycznego
- sama myśl o nim utrzymywać cię będzie we właściwej odległości.
W ciągu następnych trzech lub czterech prób nie rób niczego więcej, poza
ćwiczeniem "wyjścia" i "powrotu" do ciała fizycznego. Aby powrócić, wystarczy
o tym pomyśleć. Jeżeli zastosowałeś pierwszą metodę oddzielenia, powrót
będzie stosunkowo łatwy. Kiedy wrócisz, będziesz zdolny się poruszać,
zmysły znów zaczną działać. Za każdym razem gdy będziesz wracał do ciała,
usiądĽ i otwórz oczy, aby upewnić się, że wróciłeś "całkowicie", potwierdzić
orientację i poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu upewnisz się, że możesz
wrócić wtedy, gdy sam tego chcesz-jest to bardzo ważne, bowiem daje ci
poczucie kontaktu ze światem materialnym, do którego należysz. Możesz
mi wierzyć, iż zapewnienie takie jest niezbędne.
Jeżeli zastosowałeś drugą metodę, przysuń się powoli w stronę ciała fizycznego
ponownie o nim myśląc, a kiedy poczujesz, że zetknąłeś się z nim całkowicie,
zacznij się obracać o 180°. Kierunek nie jest istotny.
W obu tych technikach momentowi połączenia towarzyszy zawsze lekkie szarpnięcie
i coś na kształt dĽwięku "klik - klak". Dokładny opis tego doznania jest
niezwykle trudny, lecz sam będziesz w stanie je rozpoznać. Zawsze odczekaj
kilka chwil zanim usiądziesz - unikniesz w ten sposób uczucia oszołomienia.
Daj sobie trochę czasu na przystosowanie się do środowiska fizycznego.
Czynność siadania daje ci niepodważalny dowód ciągłości; będziesz wiedział,
że możesz z własnej woli przeplatać istnienie fizyczne z doświadczeniami
w środowisku niematerialnym, zachowując przez cały ten czas pełnię świadomości.
Powinieneś tak długo powtarzać cykl - odłączenie, powrót, przyjęcie pozycji
siedzącej i zapisanie godziny, ponowne odłączenie i ponowny powrót - aż
będziesz absolutnie pewny, że twoja świadomość działa bez chwili przerwy.
Notowanie godziny kolejnych powrotów powinno ułatwić ci to zadanie.
Następny krok w przyzwyczajaniu się do nowych warunków polega na odpłynięciu
od ciała na trochę większą odległość. Wystarczą choćby trzy metry. Staraj
się zawsze koncentrować na jednym celu, eliminując przypadkowe myśli -
jest to szczególnie ważne gdy będziesz zwiększał dystans. Kiedy już przyzwyczaisz
się do myśli, że możesz być poza ciałem, powiedz sobie; że możesz też
widzieć. Nie myśl jednak o otwieraniu oczu, gdyż w ten sposób możesz powrócić
do ciała fizycznego i zmniejszyć stan wibracji. Zamiast tego myśl o zjawisku
widzenia; o tym, że możesz widzieć. Nie uniesiesz powiek, raczej zniknie
ciemność. Początkowo widzenie może być nieostre, jakby w przyćmionym świetle
i o niewyraĽnych konturach. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego tak się dzieje,
ale wraz z kolejnymi próbami widzenie będzie wraz lepsze.
Gdy po raz pierwszy zobaczysz leżące poniżej własne ciało; to o ile zastosowałeś
się do poprzednich wskazówek, widok ten nie powinien wytrącić cię z równowagi.
Przekonawszy się, że to rzeczywiście "ty" tam leżysz, obejrzyj pokój z
nowej perspektywy. Poruszaj się w różnych kierunkach, ale powoli i nigdy
gwałtownie. Potem poruszaj rękami i nogami, aby upewnić się, że możesz
to robić. Jeżeli przyjdzie ci ochota, możesz pobrykać sobie odrobinę w
tym nowym środowisku, pamiętaj jednak o utrzymaniu stałej odległości wobec
ciała fizycznego. Na tym etapie poczujesz silne emocje i pragnienia, które
mogą być wręcz przytłaczające. Będzie to największy problem na tym etapie.
Te pojawiające się nieoczekiwanie pragnienia są wysoce subiektywne i emocjonalne,
więc z łatwością mogą zniweczyć twoją pozycję racjonalnego obserwatora.
Najważniejszą rzeczą jest zrozumienie, że nie możesz klasyfikować tych
pragnień jako złych czy dobrych. One po prostu istnieją, a ty musisz się
nauczyć radzić sobie z nimi. Główną zasadą jest nie zaprzeczanie istnieniu
tych pragnień. Uznaj je za głęboką, integralną część samego siebie. Dopóki
tego nie zrobisz, nie będziesz w stanie ich kontrolować.
Pragnienia te mogą dotyczyć wolności (w efekcie wyzwolenia z fizycznych
ograniczeń, z prawem grawitacji na czele), kontaktów seksualnych (początkowo
z bliską ci osobą, póĽniej jako zdarzeń wyłącznie zmysłowych), ekstazy
religijnej (intensywność tego pragnienia zależeć będzie od rodzaju wychowania
jaki otrzymałeś) i całego szeregu innych zjawisk charakterystycznych dla
danej osoby. Zakładam tu, iż każdy odczuje jakieś subiektywne pragnienia,
niezależnie od tego jak silnie je do tej pory kontrolował. To o czym mówię,
znajduje się głęboko poniżej poziomu świadomości określającej twoje podstawowe
cechy charakteru i osobowości. Jak wyjaśniałem wcześniej, emocje te wypływają
na powierzchnię ponieważ nie jesteś już jedynie świadomą intelektualną
jaĽnią. Teraz jesteś, być może po raz pierwszy w życiu, całością. Masz
kontakt z każdą częścią samego siebie i zawsze już będziesz musiał brać
to pod uwagę. Sztuka polega na tym, aby utrzymać dominację świadomego
racjonalnego siebie (czyli tego najistotniejszego w świecie fizycznym).
Nie jest to łatwe.
Dlatego możesz napotkać wiele problemów jeżeli spróbujesz zaprzeczać
samemu sobie. Zamiast tego spróbuj zaakceptować te czasami zaskakujące
pragnienia takimi jakimi są - to przecież część ciebie. Nie możesz ich
wyeliminować, ale możesz _odłożyć ich realizację. Obiecaj sobie, iż spełnisz
je w przyszłości, a wtedy opór z ich strony zniknie, zwłoka zostanie zaakceptowana
- w końcu nic innego przez całe życie nie robiłeś.
Jeżeli już udało ci się wielokrotnie poradzić sobie w nowych sytuacjach
oddzielając się od ciała, oznacza to, iż jesteś gotów do bardziej odległych
i specyficznych podróży. Zakładam też, że przezwyciężyłeś już wszystkie
obawy jakie w tym stadium eksperymentowania mogły wystąpić. Jeżeli nie,
powtarzaj ćwiczenia tak długo, aż lęki znikną bez śladu.
Niezawodne sygnały powrotne. Jak już wspominałem, strach przed niemożnością
powrotu do fizycznego ciała jest jednym z zasadniczych czynników powstrzymujących
nas przed wyjściem z niego. W swoich początkowych próbach bardzo często
spotykałem się z tym problemem. Tak się jednak szczęśliwie składało, że
za każdym razem znajdowałem rozwiązanie niezależnie od stopnia problemu.
Po dokładnej analizie wielu prób, udało mi się rozwinąć kilka niezawodnych
technik. Jedyną gwarancją jaką mogę tu dać jest fakt, iż w moim przypadku
sprawdziły się całkowicie.
Po pierwsze, jeżeli masz z czymś trudności, nie wpadaj w panikę. Przede
wszystkim zachowaj racjonalny sposób myślenia. Przerażenie jedynie pogarsza
sytuację. Przyswój sobie tę prostą formułę i zawsze się do niej stosuj:
aby powrócić do ciała fizycznego, wystarczy o nim pomyśleć. WyobraĽ
sobie wtedy, że poruszasz jakąś częścią swojego ciała fizycznego np. jednym
z palców ręki bądĽ stopy. Zaczerpnij głęboko powietrza. Uaktywnij wszystkie
zmysły lub przynajmniej jeden z nich. Poruszaj szczęką. Przełknij ślinę,
albo porusz językiem. Każda czynność, która wymagać będzie fizycznej reakcji
lub energii, przyniesie sukces. Jeżeli nie da to natychmiastowego efektu,
spróbuj poruszyć jakąś inną częścią ciała. Nie ma wątpliwości, że ruch
sprowadzi cię w końcu do ciała fizycznego. Jedyny problem polega na tym,
iż sam musisz się dowiedzieć, jaki ruch w twoim przypadku sprawi to najszybciej.
Jeżeli wypracowałeś już w sobie taki najodpowiedniejszy sposób powrotu,
z pewnością gdy go zastosujesz powrót nastąpi natychmiast. Będziesz niczym
pocisk samosterujący skierowany do ciała. Jednakże metoda natychmiastowego
powrotu w ogromnym stopniu zawęża możliwość obserwacji i podejmowania
decyzji. Gdy proces się rozpocznie, to nie będziesz go już mógł zatrzymać.
Wrócisz do ciała fizycznego nie wiedząc co się dzieje ani dlaczego. Stosuj
więc tę metodę jedynie w sytuacji zagrożenia.
W normalnych warunkach powinieneś znać i kontrolować zarówno kierunek
jak i miejsce położenia twojego ciała fizycznego. Wtedy, w sposób spokojny
i bez pośpiechu rozpocznij powrót.
Mechanika ruchu. Teraz, gdy posiadasz już kontrolę nad całym procesem,
łącznie z sygnałem alarmowym do natychmiastowego powrotu, możesz zdobyć
się na wykonanie kroku, który jest najważniejszy ze wszystkich - "udać"
się mianowicie do jakiegoś odległego punktu i powrócić. Zdecydowanie nie
zalecam tego kroku jeśli nie zakończyłeś pomyślnie wszystkich poprzednich
ćwiczeń. Mogło się co prawda zdarzyć, że niechcący dotarłeś już w bardziej
odległe rejony podczas wcześniejszej fazy przygotowań. Jeżeli tak, to
łatwiej ci będzie zrozumieć znaczenie poniższych zasad.
Po pierwsze, określ punkt docelowy. Zapamiętaj zasadę główną: podróżujesz
do osoby, nie do miejsca. Można co prawda osiągnąć to drugie, o ile jesteś
bardzo przywiązany emocjonalnie do jakiegoś miejsca, ale moje prośby tego
typu kończyły się zazwyczaj dość mizernie. Choć być może jest to sprawa
mojej osobowości.
Wybierz osobę (żyjącą), którą pragniesz odwiedzić. Powinien być to ktoś,
kogo znasz bardzo dobrze. Osoba taka nie może się niczym sugerować, więc
nie uprzedzaj jej o swoim zamiarze. Wybierz ją zanim zaczniesz relaksację
i nim pojawią się wibracje.
Po osiągnięciu wibracji oddziel się od ciała, a następnie odsuń się od
niego na niewielką odległość, powiedzmy dwóch metrów. Zanim uzyskasz możliwość
widzenia, "pomyśl" o osobie którą zamierzasz odwiedzić. Nie staraj się
wyobrażać sobie jej postaci fizycznej - myśl raczej o jej cechach psychicznych
- bowiem to właśnie one cię do niej przyciągną.
Myśląc obracaj się powoli wokół własnej osi. W pewnym momencie "wyczujesz"
kierunek, jaki powinieneś przyjąć. Będzie to uczucie zupełnie intuicyjne;
odniesiesz wtedy wrażenie, jakbyś był przyciągany przez magnes. Ale możesz
to sprawdzić jeszcze raz. Obróć się znów dookoła a odczujesz to samo.
Zatrzymaj się i ustaw twarzą w tym kierunku. Pomyśl, że chcesz widzieć
i spójrz.
Aby spowodować ruch w stronę punktu docelowego, zastosuj metodę "rozciągania"
jaką ćwiczyłeś z dłonią i ramieniem we wczesnej fazie eksperymentowania.
Najłatwiejszym sposobem jest umieszczenie swoich "drugich" rąk nad głową,
ze złożonymi dłońmi jak u pływaka na chwilę przed skokiem do wody. Myśl
wtedy 0 osobie, którą chcesz odwiedzić i wychylaj ciało w tym kierunku.
Możesz poruszać się szybciej lub wolniej, zależnie od "rozciągania". Im
silniej "rozciągasz" ciało - tym szybciej podróżujesz. W miejscu przeznaczenia
rozciąganie zatrzyma się automatycznie, bez udziału twojej świadomości.
Aby powrócić zastosuj podobną metodę. Pomyśl o swoim fizycznym ciele
i wychyl się w jego kierunku, a powrót nastąpi automatycznie. Zazwyczaj
nie trzeba nic więcej. Istnieją pewne spekulacje co do trzymania rąk w
pozycji pływaka. Początkowo zakładano, że taka pozycja chroni głowę. W
każdym razie - pomaga, gdyż ułatwia rozciąganie ciała - ręce trzymane
po bokach nie dają takiego efektu.
Podane zasady mogą się wydać wręcz rytualne, lecz nie było to zamierzone.
Wiem, że brzmią jak średniowieczne formuły. Do tej pory nie istnieje jednak
wytłumaczenie dlaczego techniki te okazują się skuteczne. Może w przyszłości
zainteresowanie fizyków, chemików, neurologów i specjalistów z innych
dziedzin pozwoli stworzyć teorię, która wyjaśni te zjawiska. Jeśli wielu
badaczy jednocześnie zajmie się tym problemem w sposób naukowy, być może
przyniesie to efekty.
Jednak zanim to nastąpi, możesz przekroczyć granice już teraz, o ile
wykażesz dostateczną cierpliwość i odwagę. Jedyny sposób na poznanie i
zaakceptowanie tej innej rzeczywistości, to doświadczyć jej samemu.